Lublin. Komunikacja miejska też wraca z wakacji. Od 1 września nowe rozkłady jazdy
Nowy rok szkolny, jak zawsze, niesie za sobą zmiany w komunikacji miejskiej. Od września kursów będzie więcej, ale tylko na niektórych liniach. Poza tym zmienią się godziny odjazdów części autobusów i trolejbusów, dlatego trzeba dokładnie zapoznać się z nowymi rozkładami, by nie wyjść na autobus, którego nie będzie.
- Dodatkowo pojawią się minutowe przesunięcia odjazdów w celu poprawy koordynacji odjazdów linii kursujących wspólnymi odcinkami tras - informuje rzeczniczka Zarządu Transportu Miejskiego Monika Fisz. - Nastąpi także korekta międzyprzystankowych czasów przejazdu w celu zwiększenia punktualności kursowania - dodaje.
Od września znów pojedziemy liniami nr 912 (z Konopnicy przez aleję Kraśnicką do ulicy Mazowieckiej) i 922 (autobus wyjeżdżający z przystanku Zawieprzyce 02 i jadący w kierunku Dworca PKS przy alei Tysiąclecia).
Wraz z nowym rozkładem, linie nr 54 (wyjeżdża z ul. Wądolnej, jedzie przez LSM i Nałęczowską i wraca na Wądolną) i 154 (z alei Kraśnickiej pod Uniwersytecki Szpital Dziecięcy) będą kursować również w weekend.
Nastąpi wydłużenie wybranych kursów linii nr 5 do Mełgwi i będzie to przywrócenie rozkładu jazdy obowiązującego do 30 czerwca. Pasażerowie muszą też pamiętać, że w soboty i dni świąteczne zmieni się możliwość dojazdu do Zalewu Zemborzyckiego - wybrane kursy linii nr 15 będą dojeżdżały do przystanku Dąbrowa.
Pasażerów, którzy jeżdżą w kierunku Majdanka - na przykład do szpitala MSWiA czy na cmentarz - czeka jeszcze jedna zmiana. Przystanki Majdanek - pomnik 01 i 02 staną się przystankami "na żądanie".
Jest jeszcze jedna zmiana, w dodatku wcześniejsza, bo już od poniedziałku 29 sierpnia. W związku z zakończeniem prac przy przebudowie zatoki przystankowej na alei Kraśnickiej, gdzie budowane były wjazdy na nowe osiedle, nie będzie już tam tymczasowego przystanku. Pojazdy komunikacji miejskiej będą korzystać z nowej zatoki przystankowej Nałęczowska 02.
Droższe bilety
W wakacje wzrosły też ceny biletów za przejazd. Podwyżki były związane z galopującą inflacją i wzrostem opłat m.in. za prąd i gaz. Zarząd Transportu Miejskiego wskazywał, że za zakup oleju napędowego trzeba będzie zapłacić w tym roku o około 12 mln zł więcej niż do tej pory. Kolejne 10 mln zł to wzrost cen energii elektrycznej.
W efekcie normalny bilet 15-minutowy zdrożał z 2,80 zł na 3 zł. Cena 40-minutowego wzrosła z kolei z 3,60 zł na 4 zł. Za bilet 30-dniowy na wszystkie linie (najbardziej popularny wśród lublinian) płacimy 96 zł, zamiast 88 zł. Ale warunek jest jeden - musimy mieć Lubelską Kartę Miejską. Bez niej - przejazdy są droższe.