,
Obserwuj
Lubelskie

Kopalnia Bogdanka zmienia zasady sprzedaży węgla. "Nie chcemy, by znów tworzyły się kolejki"

3 min. czytania
29.08.2022 17:58
Kopalnia Węgla w Bogdance zmieniła zasady sprzedaży. Wszystko po to, by rozbić ogromne kolejki. Wcześniej trzeba było w nich stać nawet ponad tydzień. Teraz wcześniej należy się zarejestrować, by telefonicznie lub SMS-owo dostać termin odbioru węgla.
|
|
fot. Iwona Burdzanowska / Agencja Wyborcza.pl

O kolejce przed kopalnią pisaliśmy już na tokfm.pl. Stali w niej - często po kilka dni - okoliczni mieszkańcy, osoby prywatne, ale też zorganizowani dostawcy z innych części Polski. By dostać węgiel, trzeba było przedstawić deklarację wpisu do Centralnej Ewidencji Emisyjności Budynków. Bywało, że jedna osoba miała nawet kilkanaście takich dokumentów - nie tylko swój, ale też znajomych czy członków rodziny.

Od poniedziałku (29 sierpnia) kopalnia zmieniła zasady sprzedaży. Na stronie internetowej pojawił się komunikat, by od tego dnia nie ustawiać się w kolejce po węgiel. Teraz należy przyjechać do kopalni ze wszystkimi dokumentami i - w pierwszej kolejności - dokonać rejestracji. Pracownicy Bogdanki spiszą dane klienta, a następnie - gdy przyjdzie jego kolej odbioru surowca - poinformują SMS-em, że danego dnia, o danej godzinie powinien się stawić.

"Przyjadę, jak będzie moja kolej"

W poniedziałek przed kopalnią spotkaliśmy panią Amelię. Przyjechała spod Lublina, około 50 kilometrów. Na miejscu była z samego rana. Po godzinie została już zarejestrowana. - Cieszę się bardzo, ominęło mnie to stanie w kolejce ponad tydzień. Jestem zarejestrowana, dostanę informację i przyjadę już po odbiór. Pani mnie poinformowała, że będzie to prawdopodobnie w przyszłym tygodniu - powiedziała.

Rozmawialiśmy też z panem Andrzejem, dostawcą węgla. Przyjechał spod Torunia z deklaracjami kilkunastu osób prywatnych, którym ma dowieźć surowiec. - Najpierw stałem w tej długiej kolejce, już od trzech dni. Teraz powiedziano, żeby się zarejestrować. Zrobiłem to. Będą do mnie dzwonić, kiedy mam przyjechać. Jedyny minus jest taki, że mam do przejechania ponad 500 kilometrów, ale nie ma wyjścia. Nie będę tu bezczynnie czekał. Przyjadę, jak będzie dla mnie węgiel i odbiorę - opowiadał.

To samo powiedział nam Wojciech. - Zapisałem się. Powiem szczerze, że dla mnie to niepojęte, że są takie gigantyczne kolejki po węgiel w kraju, który na węglu stoi. Z PRL, jeszcze jak byłem dzieckiem, pamiętam takie kolejki. To nie powinno tak wyglądać. Ale tu przyjeżdżają wszyscy, bo jest taniej. Nawet znad morza, słyszałem, są osoby. I co ciekawe, także ze Śląska - dziwił się.

"Nie chcemy, by tworzyły się sytuacje konfliktowe"

- Zmieniliśmy zasady dla odbiorców indywidualnych. Uruchomiliśmy punkt rejestracji na naszym punkcie miałowym - potwierdza rzeczniczka kopalni Dorota Choma. - Najważniejsze, by mieć wszystkie dokumenty. Jeśli kupujemy węgiel też dla kogoś, musimy mieć jego deklarację, ale także pełnomocnictwo do zakupu węgla - zaznacza.

Jak dodaje, w poniedziałek kopalnia jeszcze nie wskazuje, kiedy po węgiel będą mogły zgłosić się zarejestrowane osoby. - Dziś nie mówimy jeszcze konkretnie na kiedy, dlatego, że najpierw musimy obsłużyć tych, którzy stoją w kolejce od ubiegłego tygodnia. Jednocześnie trzeba pamiętać, że my dostarczamy węgiel w większości, bo prawie w 90 procentach, do energetyki zawodowej. I musimy połączyć tych dwóch odbiorców - indywidualnego i zawodowego. Będziemy to dostowywać do możliwości, jakie mamy. Chodzi zarówno o możliwości logistyczne, jak i te związane z wydobyciem - wyjaśnia Choma.

Przyznaje, że może być tak, że osoby w poniedziałek zarejestrowane przyjadą do węgiel dopiero za dwa tygodnie, bo taki termin zostanie im wyznaczony. - Nie chcemy, by znów tworzyły się kolejki czy sytuacje trudne i konfliktowe - podsumowuje rzeczniczka kopalni.