,
Obserwuj
Lubelskie

Tak politycy piknikują i obklejają ulice wielkimi banerami. "Kampania, ale jaka kampania?"

3 min. czytania
27.07.2023 16:00
- To nie jest kampania. Poza tym opozycja też jeździ - mówi nam wojewoda lubelski Lech Sprawka, gdy pytamy go o promowanie na pikniku programu Rodzina 800 plus. Oficjalnej kampanii wyborczej jeszcze nie ma, choć jeżdżąc po Lubelszczyźnie można odnieść zupełnie inne wrażenie.
|
|
fot. Tomasz Pietrzyk / Agencja Wyborcza.pl

W Zamościu obietnicom nie było końca. Na środowy piknik promujący program Rodzina 800 plus przyjechała m.in. minister rodziny Marlena Maląg. Długo mówiła o tym, jak prezes Kaczyński dba o to, by 'Polacy cieszyli się z tego, że Polska się rozwija', że wszyscy 'potrzebujący wsparcia je otrzymują' i że 'polityka prorodzinna jest w DNA Prawa i Sprawiedliwości'. Zapowiadała, że świadczenie 800 plus będzie realizowane od 1 stycznia 2024 roku.

Towarzyszyli jej posłowie, radni i inni działacze PiS. Wśród nich dostrzegliśmy wojewodę lubelskiego Lecha Sprawkę. Jak mówił, przyjechał do Zamościa jako przedstawiciel rządu w terenie, by promować program 800 plus. Jak na promocję przystało - przyjechał odpowiednio dostosowanym do tego autem - obklejonym emblematami programu i hasłem: 'Inwestujemy w przyszłość Polski'.

Samochód Urzędu Wojewódzkiego w Lublinie
Samochód Urzędu Wojewódzkiego w Lublinie
Anna Gmiterek-Zabłocka, TOK FM

- To nie jest kampania - przekonywał mnie, po czym szybko nadmienił, że opozycja po Polsce też jeździ. Dopytywany, dlaczego promuje program, który jest dopiero na etapie prac, odpowiedział: 'Mamy pewność, że zostanie wdrożony w życie. Tym bardziej, że wynik głosowania w Sejmie świadczy o tym, że nie będzie problemów zarówno na poziomie Senatu, jak i pana prezydenta'.

Warto nadmienić, że to nie pierwszy taki piknik PiS i nie ostatni. Podobne wydarzenie ma się odbyć chociażby w Chełmie, już w ten weekend.

- Zdajemy sobie sprawę, że rodzina to fundament państwa polskiego. Rząd PiS i ministerstwo Marleny Maląg dbają o polskie rodziny, nie zapominają o nich, nie dzielą na lepsze i gorsze. Dbają o każde polskie dziecko. Zakończyły się zakupy na zeszyt, zakończyło się niedojadanie - zachwalała w Zamościu posłanka PiS Monika Pawłowska - ta sama, która wcześniej była w Lewicy i w Porozumienu Jarosława Gowina.

To właśnie ona jest na billboardach, które można spotkać na Lubelszczyźnie . Wielkie banery mają promować program "Bezpieczna Lubelszczyzna" , sfinansowany ze środków rządowych. 'Chcesz nauczyć się bronić? Chcesz być bezpieczna? Zapisz się na zajęcia' - apeluje z plakatu posłanka.

Billboardów i plakatów jest na Lubelszczyźnie znacznie więcej, mimo że wciąż prezydent nie ogłosił daty wyborów, a więc oficjalnej kampanii nie ma. Są za to reklamy posłów - z PiS, ale nie tylko.

Dla przykładu, posłanka Platformy Obywatelskiej Marta Wcisło zachęca z plakatów do udziału w społecznej kontroli wyborów. Z kolei wpływowy polityk PiS Michał Moskal - prawa ręka Jarosława Kaczyńskiego - pozdrawia mieszkańców Lubelszczyzny z ogromnych reklam ustawionych na drogach dojazdowych do Lublina. Moskal nie jest posłem, ale wszystko wskazuje na to, że jesienią chciałby nim zostać.

Znaleźć można też chociażby billboard Jarosława Sachajki, który przekonuje, że 'zawsze jest po stronie obywateli'.

Prekampania wyborcza
Prekampania wyborcza
Fot. Anna Gmiterek-Zabłocka/ Radio TOK FM

O kampanii w czasie, gdy wybory nie są jeszcze zarządzone, chcieliśmy porozmawiać z Marcinem Chałupką, komisarzem wyborczym w Lublinie. Nie zgodził się jednak na rozmowę, odesłał nas do przepisów. A w nich - w art. 104 Kodeksu wyborczego czytamy: 'Kampania wyborcza rozpoczyna się z dniem ogłoszenia aktu właściwego organu o zarządzeniu wyborów i ulega zakończeniu na 24 godziny przed dniem głosowania'.