,
Obserwuj
Lubelskie

Wielki powrót Moniki Pawłowskiej? Może wskoczyć na miejsce Kamińskiego

3 min. czytania
20.12.2023 13:18
Jeśli marszałek Szymon Hołownia wyda postanowienie o wygaśnięciu mandatu Mariusza Kamińskiego i Macieja Wąsika, do Sejmu - w ich miejsce - wejdą kolejni posłowie z listy Prawa i Sprawiedliwości. Na Lubelszczyźnie, skąd startował Kamiński, będzie to Monika Pawłowska.
|
|
fot. Sławomir Kamiński / Agencja Wyborcza.pl

W środę Sąd Okręgowy w Warszawie ogłosił prawomocny wyrok w sprawie Mariusza Kamińskiego i Macieja Wąsika. Obaj zostali skazani na dwa lata bezwzględnego więzienia. Sąd uznał polityków PiS winnych przekroczenia uprawnień w sprawie tzw. afery gruntowej. Oprócz kary więzienia, Kamiński i Wąsik mają też orzeczony pięcioletni zakaz pełnienia funkcji publicznych.

Co dalej z Kamińskim i Wąsikiem?

- Zgodnie z konstytucją prawomocne skazanie (?) oznacza utratę biernego prawa wybieralności, a to oznacza utratę mandatu. Najszybciej powinien teraz zareagować marszałek Sejmu, wydając postanowienie niezwłocznie o wygaśnięciu mandatu tych dwóch posłów. W to miejsce wejdą kolejni posłowie z listy Prawa i Sprawiedliwości - wyjaśniał na antenie TOK FM prof. Piotr Tuleja, sędzia Trybunału Konstytucyjnego w stanie spoczynku, kierownik Katedry Prawa Konstytucyjnego Uniwersytetu Jagiellońskiego.

Szymon Hołownia zabrał już głos w tej sprawie. Zapowiedział, że jeżeli do Sejmu wpłynie odpowiednie pismo z sądu, podejmie odpowiednie działania. - Będzie trzeba wydać postanowienie o wygaszeniu mandatów pana posła Wąsika i Kamińskiego. Potrzebujemy jeszcze chwili analiz. To jest świeża sprawa, bez precedensu - powiedział dziennikarzom marszałek.

Kamiński i Wąsik trafią do więzienia? Prawnik jest pewny, że Duda zadziała 'błyskawicznie'

Mariusz Kamiński startował do Sejmu z okręgu wyborczego nr 7 na Lubelszczyźnie. Był liderem listy, zdobył 44195 głosów. Z tego samego okręgu startowała i nie dostała się Monika Pawłowska, która teraz - zgodnie z kolejnością - miałaby zastąpić Kamińskiego. Pawłowska zdobyła 10789 głosów.

Monika Pawłowska to polityczka, która wzbudza kontrowersje - w regionie i nie tylko. Weszła do Sejmu w 2019 roku z listy Lewicy. W przeszłości tworzyła Wiosnę na Lubelszczyźnie, współpracowała ściśle z Robertem Biedroniem. Jak pisaliśmy na naszym portalu, to wtedy pojawiły się podejrzenia o mobbing w strukturach partyjnej młodzieżówki. Młody aktywista zarzucał jej poniżanie i psychiczne "niszczenie".

Pawłowska - jeszcze z Lewicą - opowiadała się przeciwko zakazowi aborcji, solidaryzowała się ze Strajkiem Kobiet. Przełom nastąpił wiosną 2021 roku. Odeszła z Lewicy i zaczęła współpracę z ugrupowaniem Jarosława Gowina. Ostatecznie znalazła się w klubie PiS i z listy tej partii teraz startowała w ostatnich wyborach. Pawłowska przegrała 147 głosami z posłem Sławomirem Zawiślakiem. Jednak środowy wyrok sądu sprawia, że do Sejmu prawdopodobnie będzie mogła wrócić.

Prawdopodobnie, bo Mariusz Kamiński - komentując w Sejmie środowy wyrok - powiedział, że ani on, ani Maciej Wąsik "nie przyjmują tego do wiadomości".

W sprawie wypowiedziała się też przedstawicielka Kancelarii Prezydenta. To ważne stanowisko, bo - przypomnijmy - w listopadzie 2015 roku Wąsik i Kamiński zostali ułaskawieni przez prezydenta Andrzeja Dudę. Stało się to, zanim Sąd Okręgowy rozpatrzył złożoną przez nich apelację.

"W ocenie Kancelarii Prezydenta Mariusz Kamiński i Maciej Wąsik są ułaskawieni; ułaskawienie jest ważne i w mocy prawnej" - tak prezydencka minister Małgorzata Paprocka odniosła się do wyroku skazującego byłych szefów służb.

Sąd Najwyższy w czerwcu 2023 roku uznał, że sprawa powinna ponownie trafić do sądu powszechnego i nakazał ponowne jej rozpoznanie.