Ważne zmiany przed wyborami w Lublinie. Koniec z kolejkami do lokali?
W ostatnich wyborach parlamentarnych - 15 października - frekwencja w Lublinie wyniosła blisko 76 procent. Przed wieloma lokalami ustawiały się długie kolejki. Tak było m.in. w lokalu mieszczącym się w przedszkolu przy alei Warszawskiej. Jak pisaliśmy na naszym portalu, ostatni wyborca oddał tu swój głos po północy. - Było bardzo ciężko. Lokal był mały, brakowało miejsca, ciągle robił się tłok. Musieliśmy pilnować porządku, by każdy mógł w spokoju głosować, z zachowaniem tajności - mówiła nam przewodnicząca komisji Agnieszka Margul. - Ktoś nie przewidział, że może być taka frekwencja i mamy to, co mamy - irytowała się pani Agata, jedna z głosujących.
Wybory w Lublinie. Zmiany w lokalach i obwodach
Przy wyborach samorządowych ma być inaczej. Miasto postanowiło przenieść lokal z tego przedszkola do pobliskiej Szkoły Podstawowej im. świętego Wincentego Pallottiego, też przy alei Warszawskiej. - Tam będą dogodniejsze warunki dla mieszkańców. Dotychczasowa lokalizacja to był lokal w przedszkolu, na piętrze, gdzie mieliśmy wąską klatkę schodową - mówi pełnomocnik prezydenta Lublina do spraw wyborów Łukasz Mazur. Głosowanie w tej szkole ma się odbywać w sali gimnastycznej.
Na tym nie koniec zmian. Miasto postanowiło, że utworzy sześć dodatkowych komisji wyborczych. - Nowością jest to, że - zgodnie z przepisami - gmina może zawnioskować o zmniejszenie największych obwodów wyborczych. Wnioski składa się do komisarza wyborczego. Skorzystaliśmy z tego w przypadku największych obwodów, które liczyły trzy tysiące mieszkańców lub więcej. Teraz tam, zamiast jednej komisji, będą dwie - wyjaśnia Mazur.
Co ważne - nowe komisje będą się mieścić w tych samych budynkach, w których były do tej pory. Tak będzie m.in. w Szkole Podstawowej nr 16, gdzie też jesienią obserwowaliśmy potężne kolejki. - W tej szkole mieliśmy do tej pory dwie komisje, w tym jedną dużą, która obejmowała obwód zamieszkiwany przez trzy i pół tysiąca mieszkańców. Teraz będą tam trzy komisje wyborcze, w jednym budynku. Wyborcy nie będą musieli szukać, gdzie mają głosować - zapowiada Łukasz Mazur.
Jak tłumaczy gość TOK FM, przy poprzednich wyborach nie tylko kolejki do głosowania były problemem. W największych obwodach, w związku z dużą frekwencją, komisje miały też problem z szybkim policzeniem głosów. Teraz - dzięki zmianom wprowadzonym przez miasto - ma być o wiele łatwiej.
Wybory samorządowe odbędą się 7 kwietnia. Wybierzemy w nich radnych gmin, powiatów i sejmików wojewódzkich oraz wójtów, burmistrzów i prezydentów miast. W Lublinie, po zwiększeniu liczby komisji wyborczych, będzie ich w sumie 216, łącznie z tymi w szpitalach czy domach pomocy społecznej.
Łukasz Mazur przypomina, że do 25 marca można wnioskować o możliwość głosowania korespondencyjnego. Mają do tego prawo osoby po 60. roku życia czy osoby z niepełnosprawnościami. Odpowiedni wniosek trzeba złożyć do komisarza wyborczego, czyli do delegatury Krajowego Biura Wyborczego (nie do urzędu gminy). - Pakiety wyborcze dostarczy Poczta Polska, na wskazany przez wyborcę adres, który nie musi być miejscem faktycznego zamieszkania, ale musi się znajdować w obrębie gminy, w której mieszka dany wyborca - wyjaśnia Mazur.
Głosowanie poza miejscem zameldowania
Przy tych wyborach nie można pobrać zaświadczenia do głosowania czy dopisać się jednorazowo do spisu wyborców. - To są wybory samorządowe, lokalne. Chodziło o to, by kandydat Kowalski czy Nowak nie mogli ściągnąć sobie z innych regionów Polski znajomych czy przyjaciół, by oddali na nich głos, a tym samym - by zwiększyć sobie poparcie - słyszymy od urzędników.
Jest tylko jedna możliwość, by zagłosować poza miejscem stałego zameldowania. Jak wskazuje Kodeks wyborczy, osoby, które nie mają stałego zameldowania na terenie danej gminy, ale mieszkają w niej, mogą złożyć wniosek o ujęcie w stałym obwodzie głosowania. Można zrobić to osobiście - w urzędzie gminy, przez internet na stronie gov.pl, w aplikacji mObywatel albo na stronie www.mobywatel.gov.pl lub przesyłając dokumenty pocztą.
Decyzję, czy zostaniemy dopisani do stałego rejestru wyborców podejmuje wójt, w terminie pięciu dni od dnia wniesienia wniosku. Dlatego jeśli chcemy zagłosować poza miejscem stałego zameldowania, odpowiednią prośbę trzeba złożyć najpóźniej do końca marca.
Zwrot w lubelskiej PO. 'Nikt się nie spodziewał, że ta zmiana nastąpi'