,
Obserwuj
Lubelskie

Tony malin z Ukrainy nie wjechały do Polski. Oto, co znalazły w nich służby

2 min. czytania
06.06.2024 14:44
Kolejne produkty z Ukrainy - decyzją Inspekcji Jakości Handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych (IJHARS) w Lublinie - nie wjechały do Polski. W jednym z transportów, przewożących dużą partię malin wykryto m.in. pleśń - poinformowała Wirtualna Polska.
|
|
fot. Maciek Jaźwiecki / Agencja Wyborcza.pl

We wtorek IJHARS w Lublinie wydał kolejny komunikat w sprawie produktów, które wzbudziły wątpliwości służb. Jak poinformowała Wirtualna Polska, chodziło o mrożone maliny.

Jak czytamy we wpisie IJHARS na portalu X, podjęto decyzję "o zakazie wprowadzania do obrotu na teren Polski partii 20 000 kg mrożonej maliny importowej z Ukrainy".

Służby wskazały, że powodem, dla którego transport z owocami nie został wpuszczony do Polski, jest "obecność pleśni i zawyżona zawartość zanieczyszczeń organicznych".

Podobne sytuacje zdarzały się już wcześniej. W lutym 2024 r. IJAHRS w Lublinie zabroniła wprowadzania na rynek 20 ton owoców, ponieważ wykryto w nich elementy plastiku.

Miliony wyrzucone w błoto? W Warszawie zbudowali bazar, na którym... nikt nie chce handlować

Owoce i warzywa z pleśnią nie tylko w transportach z Ukrainy

Na spleśniałe owoce i warzywa możemy trafić nie tylko w transportach wjeżdżających do kraju, ale i na lokalnych giełdach rolno-spożywczych. Przykładem są pomidory koktajlowe cherry o masie 259 kg z Hiszpanii, które miały objawy zepsucia w postaci pleśni, które były sprzedawane na terenie kompleksu handlowego Rybitwy w Krakowie.

Z przeprowadzanych przez IJHARS audytów wynika także, że należy zwracać uwagę na brak oznakowania towarów. Na krakowskiej giełdzie pojawiły się truskawki bez oznaczenia - dopiero po przeprowadzeniu kontroli okazało się, że owoce pochodzą z Grecji.

Posłuchaj:

To nie wszystko, co mamy dla Ciebie w TOK FM Premium. Spróbuj, posłuchaj i skorzystaj z oferty "taniej na zawsze". Wejdź tutaj, by znaleźć szczegóły >>