,
Obserwuj
Lubuskie

"Sójka skrzeczy i wrzeszczy. A do tego trochę oszukuje". Uczą rozpoznawać dźwięki ptaków. Akcja ma coraz więcej fanów

Magdalena Tkaczyk-Zielińska
3 min. czytania
22.04.2023 09:00

Niektóre gwiżdżą, inne skrzeczą lub świergoczą. Jak połapać się w ptasiej orkiestrze i rozpoznać, kto jest kim? Tego uczą społecznicy z podlaskiego stowarzyszenia Jestem na pTAK! Akcja ma coraz więcej fanów.

|
|
fot. ADAM WAJRAK

Społecznicy co tydzień wysyłają chętnym e-mailem jeden głos wybranego ptaka. Można go pobrać i zainstalować w telefonie lub na komputerze. Można też ustawić ten dźwięk jako powiadomienie SMS, dzwonek czy budzik. Chodzi o to, by jak najczęściej go słuchać i przez to łatwiej zapamiętać, a potem - na przykład podczas spaceru czy w drodze do pracy - móc łatwo rozpoznać.

Pomysłodawczynią akcji jest Anna Pilarska-Cherek ze stowarzyszenia Jestem na pTAK! Jak mówi, czasem sama miała problem z rozpoznawaniem poszczególnych ptaków po śpiewie. Ten sposób nauki polegający na 'zanurzeniu się' w danym głosie nie tylko okazał się bardzo przyjemny, ale też skuteczny.

- W założeniu, Lekcja Muzyki na pTAK! [bo taka jest nazwa akcji - red.] miała potrwać 10 tygodni, z finałem podczas Wielkiego Ogrodowego Liczenia, które obędzie się 13 i 14 maja - mówi Pilarska-Cherek. - Jednak pomysł bardzo się przyjął i, co ważne, zyskuje coraz większą rzeszę fanów. Uczestnicy dobrze się bawią, słuchając i rozpoznając ptasie śpiewy. Mają ogromną frajdę. Dlatego już wiadomo, że będziemy to kontynuować - dodaje.

Nauka ptasich głosów może być bardzo ciekawa. Jak podkreśla Pilarska-Cherek, jeden gatunek potrafi wydawać cały wachlarz dźwięków. - Są głosy godowe, którymi ptaki zachęcają płeć przeciwną do wspólnego założenia gniazda albo takie, którymi ptaki chronią swój rewir. Wkrótce będzie można usłyszeć głosy młodych, które proszą o jedzenie. Bardzo ciekawe są głosy ostrzegające, bo ptaki ostrzegają siebie nawzajem przed zagrożeniem, na przykład przed zbliżającym się kotem. To uniwersalny sygnał, który zrozumieją wszystkie ptasie gatunki - opowiada nasza rozmówczyni.

Nie wszystkie ptaki śpiewają pięknie

Gdy myślimy o ptasim śpiewie, wyobrażamy sobie najczęściej same piękne dźwięki, na przykład przypominający grę na flecie głos kosa albo melodyjne zawodzenie drozda śpiewaka. Tymczasem niektóre ptasie dźwięki są bardzo zaskakujące. Przykładem może być sójka. - To przepiękny ptak. Trudno nie zachwycić się jego urodą, która jest trochę egzotyczna. Sójka jest też dobrze rozpoznawalna po charakterystycznym ubarwieniu z niebiesko-czarnym prążkowanym skrzydłem. Ale jeśli chodzi o głos, to już nie jest tak pięknie - przyznaje Pilarska-Cherek. - Sójka skrzeczy i wrzeszczy. Do tego trochę oszukuje, bo potrafi imitować i naśladować dźwięki na przykład myszołowa czy jastrzębia. Można się zatem pomylić - dodaje.

Jak mówi społeczniczka, najwięcej dźwięków potrafią miksować szpaki. Naśladują te, które zaczerpną podczas migracji. - Mają wybitne w tym kierunku zdolności. Naśladują dźwięki wydawane przez maszyny, kosiarki czy samochodowe klaksony i wplatają to w swoje pieśni - opisuje. Niektóre gatunki, takie jak kapturka, gajówka, piecuszek czy pierwiosnek to z kolei małe ptaki o skromnym, nierzucającym się w oczy upierzeniu. W ich przypadku najszybciej możemy rozpoznać je właśnie po śpiewie.

Oszaleli na punkcie kosa

W całej akcji hitem okazał się głos kosa. Miał najwięcej 'kliknięć' i 'wyświetleń', czyli największy zasięg. - Wszyscy chcieli go słuchać. To jednak nie dziwi, bo ten ptak potrafi rzeczywiście przepięknie śpiewać i podbija serca - Anna Pilarska-Cherek.

- Sama nauka rozpoznawania głosów ptaków to świetna zabawa i pierwszy krok do tego, żeby zauważyć i lepiej poznać naszych ptasich sąsiadów. Nieważne, czy potrafimy rozpoznawać i właściwie oznaczać gatunki. Najważniejsze, że zauważamy ptaki obok i chcemy, żeby z nami zostały. Takie jest motto naszego stowarzyszenia: Poznaj, Pokochaj, Pomóż - opowiada dalej nasza rozmówczyni.

Umiejętność rozpoznawania ptasich głosów na pewno przyda się podczas wspomnianego już Wielkiego Ogrodowego Liczenia, które zaplanowano na 13 i 14 maja. To akcja dla każdego, kto ma ogród. Na obserwację warto poświęcić godzinę. Wystarczy usiąść wygodnie w ogrodzie z kawą, herbatą, komputerem i telefonem, a zaobserwowane gatunki wybrać z prostego formularza on-line lub zanotować na wydrukowanym wcześniej formularzu. Dane - do 16 maja - trzeba przesłać do stowarzyszenia Jestem na pTAK! To będzie już czwarte Wielkie Ogrodowe Liczenie.

- Informacje, jakie do nas dotrą, pomogą w skuteczniejszej ochronie ptaków - mówi Pilarska-Cherek. To właśnie ona jest koordynatorką kampanii Ogród na pTAK! Jak mówi, dane uzyskane podczas liczenia pozwolą dowiedzieć się, jakie gatunki ptaków mieszkają obok nas. Których jest najwięcej, a których najmniej i jaki jest stan polskich ogrodów. - Od wielu lat zachęcamy, by tworzyć ogrody przyjazne przyrodzie i podpowiadamy, jak stworzyć mały rezerwat przyrody za oknem - podsumowuje.