Rodzice wygłodzonej 3-latki usłyszeli zarzuty. W domu była "lodówka pełna jedzenia"
Zarzuty dla rodziców 3-letniej dziewczynki, która wygłodzona trafiła kilka dni temu do szpitala w Zielonej Górze . - Rodzice trzylatki usłyszeli zarzuty stworzenia choroby realnie zagrażającej życiu w postaci niewydolności wielonarządowej, spowodowanej przez niewłaściwe żywienie dziecka - powiedziała prokurator Ewa Antonowicz. Zdaniem prokuratury to znęcanie się nad dzieckiem.
W środę rodzice dziewczynki zostali przesłuchani w świebodzińskiej prokuraturze rejonowej. - Podejrzani złożyli obszerne wyjaśnienia, ale nie przyznali się do zarzuconych im czynów - podała rzeczniczka prokuratury. Jak dodała, wyjaśniali, że dziecko nie chciało jeść innych produktów oraz że starali się karmić ją warzywami i owocami.
- W miejscu zamieszkania rodziców ujawniono między innymi lodówkę, która była pełna jedzenia - podkreśliła prok. Antonowicz. Dodała, że rodzice dziewczynki "nie mają autorefleksji". Matka jest na diecie warzywno-owocowej, ale ojciec dziecka je wszystkie produkty.
Rodzice wyjaśniali, że dziecko od jakiegoś czasu było apatyczne oraz że nie chciało jeść. Mówili, że dziewczynka spała w dzień, a nie w nocy, wtedy miała też jeść.
Jak wynika ze wstępnej opinii biegłego medycyny sądowej, dziewczynka dziecko było skrajnie niedożywiona oraz ma zaburzenia w rozwoju fizycznym i intelektualnym. - Miała wyziębione kończyny oraz obrzęki w nóg - poinformowała prok. Antonowicz. Taki stan był zagrożeniem życia dla dziecka. - To stanowi ciężki uszczerbek na zdrowiu - dodała prokurator. Jak ocenił biegły, do takiego stanu doprowadziło skrajne niedożywienie dziecka.
Winogrona i mleko. Prokuratura ujawnia nowe informacje ws. głodzonej 3,5 latki
3-latka ważyła ledwie osiem kilogramów
Prokuratura wystąpi z wnioskiem o areszt dla rodziców dziewczynki. Grozi im do 20 lat więzienia.
Rodzice z trzyletnią dziewczynką zgłosili się do szpitala w Zielonej Górze w niedzielę. Lekarze do razu zauważyli, że dziecko jest skrajnie wygłodzone. Dziewczynka waży osiem kilogramów, a powinna ważyć około 18 kg. - Została podjęta decyzja o natychmiastowym przyjęciu dziecka na oddział - powiedziała Sylwia Malcher Nowak, rzeczniczka Szpitala Uniwersyteckiego w Zielonej Górze. Dziecko w ciężkim stanie trafiło na oddział intensywnej opieki medycznej.