,
Obserwuj
Małopolskie

Afera wokół premii dla szefów miejskich spółek w Krakowie. Nawet do 115 tys. złotych

oprac. Katarzyna Rogowska tokfm.pl
3 min. czytania
28.01.2026 15:07

Łącznie blisko trzy miliony złotych brutto premii wypłacono w 2025 roku członkom zarządów dziewięciu miejskich spółek w Krakowie za pracę w 2024 roku - wynika z danych, które - na wniosek radnego i lidera opozycyjnego Krakowa dla Mieszkańców Łukasza Gibały - przekazał mu wiceprezydent Stanisław Mazur. Niedawno głośno było o fatalnym stanie budżetu Krakowa, które - jak wykazał raport "Rzeczpospolitej" - jest najbardziej zadłużonym miastem w Polsce.

Aleksander Miszalski i Stanisław Mazur
Aleksander Miszalski i Stanisław Mazur
fot. Mateusz Kotowicz/REPORTER
  • Rekordowe premie - blisko 115 tys. zł - trafiły do prezesów Wodociągów, MPEC i MPO, a ponad 100 tys. zł otrzymał także prezes MPK;
  • Wiceprezydent Mazur wyjaśnił, że premie to "wynagrodzenie uzupełniające" po absolutorium i że w Krakowie obowiązuje limit do jednej czwartej rocznej pensji;
  • Spór o premie ma miejsce w momencie, gdy Kraków zmaga się z wysokim zadłużeniem - 7,8 mld zł na koniec 2025 r.

Największe kwoty z wypłaconych trzech mln złotych zostały przeznaczone na premie dla prezesów Wodociągów Miasta Krakowa, Miejskiego Przedsiębiorstwa Energetyki Cieplnej (MPEC) oraz Miejskiego Przedsiębiorstwa Oczyszczania (MPO), którzy otrzymali po niemal 115 tys. zł premii, przy stałych wynagrodzeniach przekraczających 38 tys. zł miesięcznie.

Zestawienie obejmuje 33 osoby - prezesów i członków zarządów - i wskazuje, że ponad 100 tys. zł premii otrzymał także prezes Miejskiego Przedsiębiorstwa Komunikacyjnego Rafał Świerczyński (ponad 103 tys. zł), a pozostali członkowie zarządu MPK po 98 tys. zł. Premie przyznano również m.in. prezesce spółki Arena Kraków Małgorzacie Marcińskiej (93 tys. zł), władzom Agencji Rozwoju Miasta Krakowa (łącznie niespełna 84 tys. zł), Krakowskiego Holdingu Komunalnego (ponad 63 tys. zł łącznie dla dwóch prezesów), Trasy Łagiewnickiej (niespełna 69 tys. zł) oraz spółki Kraków Nowa Huta Przyszłości (64 tys. zł dla prezesa i prawie 53 tys. zł dla wiceprezesa). Część nagrodzonych menedżerów została w 2025 roku odwołana - w przypadku MPEC powodów nie podano.

W odpowiedzi na interpelację Łukasza Gibały wiceprezydent Mazur wyjaśnił, że część zmienna wynagrodzenia "stanowi wynagrodzenie uzupełniające za rok obrotowy spółki" i przysługuje po zatwierdzeniu sprawozdań oraz udzieleniu absolutorium. Podkreślił też, że w krakowskich spółkach premie nie mogą przekroczyć jednej czwartej rocznej pensji, co oznacza, że wielu menedżerom przyznano maksymalne dopuszczalne kwoty.

Redakcja poleca

"W najbardziej zadłużonym mieście w Polsce pieniądze zawsze się znajdą"

Sprawa wywołała krytykę opozycji. Łukasz Gibała - lider opozycyjnego Krakowa dla Mieszkańców oraz główny rywal Aleksandra Miszalskiego (Koalicja Obywatelska) w ostatnich wyborach samorządowych, napisał w mediach społecznościowych: "Wygląda na to, że w najbardziej zadłużonym mieście w Polsce, pieniądze zawsze się znajdą. Szkoda tylko, że nie na łatanie dziur w jezdniach, a na łatanie portfeli prezesów. A mieszkańcy coraz częściej z własnej kieszeni muszą łatać dziurę budżetową".

Kontekstem sporu jest bardzo trudna sytuacja finansowa miasta. Dług Krakowa na koniec 2025 roku wyniósł 7,8 mld zł, co czyni go - jak wynika z raportu "Rzeczpospolitej" - najbardziej zadłużonym miastem na prawach powiatu w kraju. Radni Prawa i Sprawiedliwości oskarżali prezydenta Miszalskiego i radnych KO o doprowadzenie miasta "na skraj przepaści finansowej". Zdaniem Miszalskiego za długi miasta odpowiada wprowadzony za rządów PiS Polski Ład, a także brak dyscypliny finansowej za poprzednich rządów (Jacka Majchrowskiego), szczególnie w 2019 i 2020 r.

We wtorek do krakowskiej Delegatury Krajowego Biura Wyborczego oraz do Urzędu Miasta Krakowa wpłynęło powiadomienie od grupy obywateli o zamiarze przeprowadzenia referendum w sprawie odwołania prezydenta Krakowa Aleksandra Miszalskiego i Rady Miasta Krakowa. Pod powiadomieniem podpisanych jest 21 osób.

Posłuchaj:

Źródło: TVN24, PAP, "Rzeczpospolita"