,
Obserwuj
Podkarpackie

Koniec "najbrzydszego dworca PKS w Polsce". Przez ponad 60 lat zmieniło się niewiele

3 min. czytania
28.01.2026 11:50

Dworzec PKS w Rzeszowie od dekad budzi skrajne emocje: od sentymentu po frustrację. Dla jednych to relikt PRL, dla innych miejsce, które straszy wyglądem w samym centrum miasta. Po latach zapowiedzi w końcu zapadła decyzja: obiekt zostanie zastąpiony nowoczesnym regionalnym dworcem.

fot. Marcin Starzec

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Co o dworcu sądzą mieszkańcy Rzeszowa?
  • Co powstanie w jego miejscu?
  • Ile lat ma trwać przebudowa?

Dworzec PKS w Rzeszowie od lat funkcjonuje w ogólnopolskim obiegu jako symbol urbanistycznej brzydoty. Jedni mówią o nim "najbrzydszy dworzec w Polsce", inni - z przekąsem - traktują jak żywy skansen PRL-u. Dla Dawida Domańskiego, administratora prześmiewczego profilu Nowy Wspaniały Rzeszów, to wręcz idealna "kapsuła czasu".

- Zacytowałem kiedyś zupełnie serio fragment kryteriów wpisu na listę UNESCO: zespół artefaktów właściwych dla epoki, które przetrwały do naszych czasów w postaci niemal niezmienionej. I dokładnie tym jest ten dworzec - mówi Domański. Jak dodaje, przez ponad 60 lat zmieniło się niewiele: tablice odjazdów, kolor autobusów i fakt, że "neon przestał świecić".

Dworzec PKS w Rzeszowie został otwarty 11 grudnia 1963 roku. Już kilka miesięcy później lokalna prasa pisała o jego wadach. Dziś zdjęcia z lat 60. i 70., publikowane w mediach społecznościowych, wyglądają tak, jakby wykonano je "godzinę temu" - z tą różnicą, że są czarno-białe.

"Brzydkie, że aż piękne"? Raczej NPC miasta

Choć w sieci dworzec stał się memem i obiektem ironicznego sentymentu, Domański studzi entuzjazm wobec jego "kultowości". - To jest sentyment do brzydoty, ale tylko w internecie. Na żywo to działa jak NPC w grze - element tła, który się nie liczy - mówi. - Gdyby tu dziś wjechała ekipa filmowa kręcąca film o głębokim PRL-u, praktycznie nic nie trzeba by zmieniać. Scenografia jest gotowa - śmieje się.

Dworzec pojawił się zresztą w filmie "Korowód" Jerzego Stuhra jako symbol prowincji i oddalenia od Warszawy. Dziś ten sam argument wraca, ale w zupełnie innym kontekście - jako dowód na jego kompletną anachroniczność.

Mieszkańcy: "Dziadostwo to mało powiedziane"

Rozmowy z mieszkańcami Rzeszowa pokazują, że ironia nie przykrywa codziennych problemów. - To dziadostwo - mówi krótko jeden z przechodniów.

- Tu są fatalne warunki, nie można nawet w cieple poczekać na autobus. Czasem dzieją się dantejskie sceny, policja bywa często. To głęboki, szary PRL - dodaje inny.

- Faktycznie mógłby być ładniejszy - słyszymy od kolejnej osoby. - Wystarczy popatrzeć. Obskurny to mało powiedziane.

Domański nie ma wątpliwości. - Remont jest potrzebny jak mało któremu miejscu w Rzeszowie. Memy memami, ale rozum mówi co innego. Dobrze, że to się wreszcie zmieni, choć nie będzie to tak szybko. 

300 mln zł na nowy obiekt

Zmiana ma być radykalna. W ciągu czterech lat w centrum Rzeszowa, przy ul. Grottgera, ma powstać Regionalny Dworzec Autobusowy, połączony z nową siedzibą Starostwa Powiatowego i częścią komercyjną. Wartość inwestycji szacowana jest na ponad 300 mln zł.

Podpisany list intencyjny zakłada współpracę powiatu rzeszowskiego, spółki PKS oraz samorządów zrzeszonych w Związku Gmin Międzygminna Komunikacja Samochodowa. Powiat zadeklarował 67 mln zł na część administracyjno-biurową. Reszta środków ma pochodzić z montażu finansowego przygotowanego przez konsorcjum.

- To będzie nowoczesny dworzec na miarę XXI wieku, z parkingiem podziemnym i częścią hotelowo-restauracyjną - zapowiada starosta Krzysztof Jarosz. Jak podkreśla, nowa siedziba starostwa ma umożliwić załatwienie spraw "bez wychodzenia na zewnątrz", nawet przyjeżdżając pociągiem czy autobusem.

4,5 mln pasażerów i koniec kapsuły czasu

Z obecnego dworca korzysta rocznie ok. 4,5 mln pasażerów. Przez najbliższe dwa lata mają powstawać dokumentacja i montaż finansowy, a budowa będzie prowadzona etapami, tak by dworzec mógł funkcjonować w trakcie prac. "Najbrzydszy dworzec w Polsce" ma więc zniknąć. Zostaną memy, zdjęcia i sentyment do brzydoty. Reszta - jak mówią nawet jego najwięksi ironiczni fani - powinna wreszcie odejść do historii.

źródło: TOK FM