,
Obserwuj
Małopolskie

Jest wyrok sądu w sprawie Barbary Nowak. Słynna kurator związana z PiS była oskarżona o pomówienie

2 min. czytania
23.09.2026 13:43

Krakowski sąd rejonowy ogłosił wyrok w procesie Barbary Nowak, która została oskarżona o pomówienie przez byłą dyrektorkę Zespołu Szkół Zawodowych nr 2 w Krakowie. Była małopolska kurator oświaty została uznana za winną zarzucanego jej czynu.

Barbara Nowak
Barbara Nowak
fot. Beata Zawrzel/REPORTER

Z tego artykułu dowiesz się:

  • jaki wyrok sądu usłyszała Barbara Nowak;
  • o co została oskarżona;
  • jak komentuje tę sprawę była małopolska kurator oświaty.

Była dyrektorka Zespołu Szkół Zawodowych nr 2 w Krakowi Urszula Mroczek-Gula domagała się od Barbary Nowak 200 tys. zł zadośćuczynienia za krzywdę doznaną w związku z wypowiedzią, w której była małopolska kurator oświaty, a dziś radna sejmiku małopolskiego i szefowa krakowskich struktur PiS udzieliła w reportażu telewizyjnym "Proces" TVN24. Materiał dotyczył nauczycieli, którym postawiono zarzuty w postępowaniu dyscyplinarnym, a następnie ich uniewinniono lub umorzono postępowania. W przypadku Mroczek-Guli sprawa dotyczyła śmierci ucznia w szkolnym internacie.

Jak tłumaczył przed finałem procesu reprezentujący Mroczek-Gulę adwokat Wojciech Sawiński, o jego klientce Nowak sformułowała nieprawdziwą wypowiedź, wskazującą na to, że nie została ona uniewinniona od zarzutu przyczynienia się do śmierci ucznia w internacie, a po emisji materiału umieściła wpis w portalu społecznościowym sugerujący, że krzywdziła dzieci. Te dwie wypowiedzi, przekazał adwokat, stały się podstawą wystosowania prywatnego aktu oskarżenia o pomówienie.

Była dyrektorka szkoły oskarżyła Barbarę Nowak. Jest wyrok sądu

We środę (23 września) przed Sądem Rejonowym dla Krakowa-Śródmieścia zapadł wyrok w tej sprawie. Sąd rejonowy uznał winę Barbary Nowak. Orzekł karę 6 tys. zł i nakazał zapłacić pokrzywdzonej 10 tys. zł zadośćuczynienia.

Jak podkreślała Urszula Mroczek-Gula w dniu jednej z rozpraw, proces dotyczy "obrony jej godności". - Nie ma mojej zgody na to, żeby niszczyć człowieka złym słowem. Tego dotyczy cała moja walka. Siła negatywnych skojarzeń jest olbrzymia i potrafi zniszczyć człowieka  - komentowała była dyrektorka w rozmowie z dziennikarzami.

Według samej oskarżonej, stanęła przed sądem "dlatego, że wykonywała uczciwie swoje obowiązki”, wśród których była troska o bezpieczeństwo w szkołach. Stwierdziła też, że przeciwko niej ma świadczyć odpowiedź udzielona w pośpiechu i wyemitowana bez pytania dziennikarki.

- Nigdy nie brałam udziału w reportażu, co wielokrotnie mimo moich wyjaśnień było powtarzane i bardzo mnie boli tego typu kłamliwe sformułowanie - mówiła Barbara Nowak na sali rozpraw.

Redakcja poleca

Jej pełnomocnik adwokat Rafał Suchecki przed sądem domagał się uniewinnienia i nieuznania przez sąd wniosku o zadośćuczynienie. W swojej mowie końcowej wskazywał, że materiał nie był autoryzowany. Przekonywał też, że była kurator oświaty, zaskoczona przez dziennikarkę, nie miała wiedzy o wynikach postępowań dyscyplinarnych.

Posłuchaj:

Wyrok nakazowy w polskim systemie prawnym pozwala sądom na szybkie rozstrzyganie oczywistych spraw karnych i wykroczeniowych bez konieczności przeprowadzania rozprawy z udziałem stron. Choć rozwiązanie to usprawnia wymiar sprawiedliwości i zmniejsza stres oskarżonych, wiąże się także z ryzykiem zbyt powierzchownej analizy dowodów przez sędziego. Rozmawiamy z mec. Martą Tomkiewicz-Januszewską, adwokatką, karnistką, członkini Zarządu Amnesty International Polska.

Źródło: PAP