Niebezpieczny incydent na Giewoncie. Turyści "pajacowali"
Na Giewoncie doszło do niebezpiecznego i zakazanego incydentu. W niedzielę około godz. 6 rano turyści zauważyli osoby wspinające się na krzyż stojący na szczycie. "Był moment, że na krzyżu były w sumie trzy osoby" - relacjonuje turystka w rozmowie z "Gazetą Krakowską".
Według kobiety, która świadkiem zdarzenia, mężczyźni "pajacowali" i "przeklinali".
Tatrzański Park Narodowy przypomina, że takie zachowanie jest zabronione. Krzyż traktowany jest jako zabytek i symbol religijny, a wejście na stalową konstrukcję stanowi śmiertelne zagrożenie. "Wspinanie się na stalową konstrukcję bez zabezpieczenia grozi upadkiem i śmiercią. A w sytuacji, gdyby pod krzyżem było więcej osób - także powoduje zagrożenie dla innych turystów" -czytamy na łamach "Gazety Krakowskiej".
To nie pierwszy podobny wybryk turystów. W kwietniu br. - w 20. rocznicę śmierci Jana Pawła II - dwie osoby rozświetliły krzyż na Giewoncie, by uczcić pamięć zmarłego papieża. Natomiast w październiku 2024 roku mężczyzna próbował wjechać na Giewont rowerem elektrycznym.
Krzyż na Giewoncie został ustawiony w 1901 roku z inicjatywy ks. Kazimierza Kaszelewskiego. Waży 1819 kilogramów, składa się z 400 elementów i mierzy 17,5 metra wysokości. Na skrzyżowaniu ramion widnieje napis: "Jesu Christo Deo, restitutae per ipsum salutis MCM". Od 2007 roku konstrukcja figuruje w rejestrze zabytków.
Źródło: Gazeta Krakowska