,
Obserwuj
Małopolskie

Tak skończy się bunt w PiS. "Kaczyński już podjął decyzję"

2 min. czytania
02.07.2024 20:45
Jarosław Kaczyński przez osiem lat przyzwyczaił wszystkich do karmienia takimi kawałkami tego tortu, a dzisiaj nie ma nic do zaproponowania. Została mu goła siła. Kaczyński drewnianą pałką chce wymusić posłuszeństwo, a to w sytuacji braku władzy przestaje działać - mówił w TOK FM Kamil Dziubka z Onetu.
|
|
fot. Sławomir Kamiński / Agencja Wyborcza.pl

We wtorek trwa nadzwyczajna sesja sejmiku Małopolski, podczas której radni po raz piąty podejmą próbę wyboru marszałka. KO wnioskowała o przedłużenie przerwy w obradach. W Koalicji 15 października trwają rozmowy dotyczące ustalenia ewentualnego kandydata koalicji na marszałka województwa. Kandydatem PiS na marszałka pozostaje poseł Łukasz Kmita. Jest rekomendowany przez prezesa partii Jarosława Kaczyńskiego. W poprzednich głosowaniach nie uzyskiwał wystarczającej większości głosów potrzebnych do objęcia urzędu mimo, że PiS ma większość w sejmiku województwa.

Nieoficjalnie mówi się o zawieszeniu przez władze PiS w prawach członków partii: marszałka Witolda Kozłowskiego, wicemarszałka Józefa Gawrona oraz radnego Piotra Ćwika. Oni sami nie potwierdzili oficjalnie tych doniesień. Według nieoficjalnych informacji, radni PiS skupieni wokół obecnego marszałka Witolda Kozłowskiego, a szerzej europosłanki Beaty Szydło i posła Andrzeja Adamczyka, nie chcą poprzeć Kmity. Kluby opozycyjne podkreślają, że Kmita jest kandydatem przywiezionym 'w teczce' z Warszawy, ponieważ nie startował on w ostatnich wyborach samorządowych w Małopolsce. Jeżeli radni nie wybiorą marszałka do 9 lipca, konieczna będzie organizacja ponownych wyborów do sejmiku małopolskiego.

"Jarosław Kaczyński już podjął decyzję"

Dla PiS problem z dość błahego, urósł w ostatnich dniach do kolosalnych rozmiarów. - Gdyby partia Jarosława Kaczyńskiego rządziła w całym kraju, to tego by nie było. Szef PiS mógłby rozmasować sprawę innymi instrumentami - ocenił w 'Wywiadzie Politycznym' w TOK FM Kamil Dziubka z Onetu. Jak wyjaśnił gość Karoliny Lewickiej, chodziłoby o posady i synekury w państwowych spółkach. - Teraz te narzędzia są poza zasięgiem. (...) Kaczyński przez osiem lat przyzwyczaił wszystkich do karmienia takimi kawałkami tego tortu, a dzisiaj nie ma nic do zaproponowania. Została mu goła siła. Kaczyński drewnianą pałką chce wymusić posłuszeństwo, a to w sytuacji braku władzy przestaje działać - ocenił dziennikarz.

Tylko tak Kaczyński może uratować Małopolskę? 'Potężne upokorzenie'

Dziubka mówił, że z jego informacji wynika, iż Kmita miał nawet dzwonić do Jarosława Kaczyńskiego, a szef PiS miał 'na głośniku' grozić konsekwencjami tym radnym, którzy nie poprą byłego kandydata na prezydenta Krakowa w tych wyborach. - Z tego, co ja słyszę, to Jarosław Kaczyński podjął już decyzję o przeprowadzeniu wyborów, niezależnie od sytuacji, bo zdrajców trzeba się pozbyć - prognozował gość TOK FM.

Jak dodał, jest 'teoria spiskowa' w myśl której, Kmita nawet jeśli zostanie wybrany, to nie przedstawi kandydatów do zarządu sejmiku. - A to doprowadzi do przyspieszonych wyborów. Oczywiście, nie ma gwarancji, że potem PiS będzie rządził. Możliwe jednak, że dla Kaczyńskiego projekt 'wyczyszczenia' małopolskich struktur jest najważniejszy, nawet za cenę utraty władzy - podsumował Dziubka.