,
Obserwuj
Małopolskie

13-latek wjechał na nartach w armatkę śnieżną. Lekarze nie zdołali go uratować

Łukasz Antkiewicz
1 min. czytania
22.02.2025 14:48
Nie żyje 13-letni chłopiec, który w środę uderzył w armatkę śnieżną na stoku w Krynicy-Zdroju. Po wypadku chłopiec był leczony na oddziale intensywnej terapii.
|
|
fot. Lukasz Gdak / Lukasz Gdak/East News

Mimo wysiłków lekarzy, w krakowskim szpitalu zmarł 13-letni chłopiec, który w środę uderzył w armatkę śnieżną na stoku w Krynicy-Zdroju.

Wypadek na stoku narciarskim w Krynicy-Zdroju; 13-latek zabrany śmigłowcem

Do wypadku doszło w środę przed południem. 13-letni obywatel Słowacji w Krynicy-Zdroju wjechał na nartach w armatkę śnieżną i doznał bardzo poważnych obrażeń. Został przetransportowany śmigłowcem LPR do szpitala, gdzie przebywał na oddziale intensywnej terapii.

Na nogach narty, w kieszeni piersiówka. 'Piją drinka za drinkiem'

Jak zapewnił w RMF FM, Tomasz Pasieka z ośrodka narciarskiego, "stok był zabezpieczony i odebrany przez odpowiednie służby. Chłopiec przerwał siatki zabezpieczające maszt, na którym zamontowana jest armatka i z dużym impetem uderzył w materac ochronny. Wiadomo też, że w momencie wypadku miał na głowie kask".

Policja wyjaśnia okoliczności i przyczyny tragicznego zdarzenia.