Zjawiskowy efekt silnych mrozów w Tatrach. "Robi ogromne wrażenie"
Silne mrozy, które utrzymują się od kilku dni, spowodowały powstanie efektownych lodowych formacji, tzw. lodospadów. W Tatrach skute lodem są m.in. łatwo dostępna, opadająca z Giewontu, Siklawica w Dolinie Strążyskiej, a na Podkarpaciu urwiska w Rudawce Rymanowskiej.
- Lodospady powstają poprzez warstwowe zamarzanie wody podczas ujemnych temperatur;
- Jednym z najbardziej efektownych i bezpiecznych do obserwacji lodospadów jest zamarznięta Siklawica w Dolinie Strążyskiej;
- Przyrodnicy i ratownicy w Tatrach apelują o ostrożność, ostrzegając przed zagrożeniem lawinowym.
Przyrodnicy podkreślają, że długotrwałe mrozy sprzyjają zamarzaniu cieków wodnych oraz powstawaniu rozbudowanych form lodowych, które można obserwować zarówno w dolinach jak i w wysokogórskich ścianach.
Jednym z najbardziej widowiskowych i jednocześnie łatwo dostępnych przykładów jest zamarznięta Siklawica w Dolinie Strążyskiej. Ten 23-metrowy wodospad, położony u podnóża północnej ściany Giewontu, zimą całkowicie zamarza, tworząc malownicze lodowe kaskady przypominające naturalne rzeźby. Charakterystyczna, dwuczęściowa budowa wodospadu - 8-metrowa górna kaskada i 15-metrowa dolna - sprzyja powstawaniu szczególnie efektownych form lodowych. Dojście pod Siklawicę zajmuje około 30–40 minut z Zakopanego, dzięki czemu lodospad mogą bezpiecznie podziwiać turyści poruszający się po udostępnionych zimą szlakach.
- Przy takich mrozach woda zamarza warstwami, co sprawia, że lodospady przybierają bardzo rozbudowane i widowiskowe formy. To zjawisko naturalne, ale zawsze robi ogromne wrażenie - podkreślił Tomasz Zając z Tatrzańskiego Parku Narodowego (TPN).
Część lodospadów tylko dla oczu doświadczonych taterników
Obecne warunki sprzyjają także powstawaniu lodowych formacji dostępnych wyłącznie dla doświadczonych taterników. Spektakularna lodowa draperia utworzyła się m.in. w Kuluarze Kurtyki, który ma około 100 metrów długości i opada z Mnichowego Tarasu do Nadspadów w Dolinie Rybiego Potoku. W dobrych warunkach zimowych tworzą się tam masywne struktury lodowe, a Kuluar Kurtyki staje się jedną z popularniejszych zimowych dróg wspinaczkowych w rejonie Morskiego Oka.
Imponująca lodowa ściana powstała również w Kominie Muchy na wschodniej ścianie Kościelca. To około 120-metrowa formacja lodowo-śnieżna, którą prowadzi jedna z klasycznych tatrzańskich dróg wspinaczkowych. Zimą, przy silnych mrozach, Komin Muchy zamienia się w monumentalny lodowy ciąg, wykorzystywany przez wykwalifikowanych wspinaczy lodowych.
- Trzeba wyraźnie podkreślić, że o ile Siklawicę można bezpiecznie oglądać z poziomu szlaku, o tyle formacje w wysokich partiach gór są przeznaczone wyłącznie dla doświadczonych taterników. Próby zbliżania się do nich bez odpowiedniego doświadczenia mogą być bardzo niebezpieczne ze względu na zagrożenie lawinowe oraz kruszący się lód - zaznaczył Tomasz Zając z TPN.
Przyrodnicy i ratownicy górscy apelują o zachowanie ostrożności i niewchodzenie bezpośrednio pod lodowe ściany - nawet w dolinach. Zazwyczaj są one zamarznięte jedynie powierzchniowo, a pod lodem, szczególnie w ciekach, nadal znajduje się płynąca woda. Wpadnięcie przy silnych mrozach do wody może mieć poważne konsekwencje.
Posłuchaj:
Źródło: PAP