,
Obserwuj
Mazowieckie

"Jesteśmy zaskoczeni i zbulwersowani". Muzeum Powstania Warszawskiego zabiera głos w sprawie Bąkiewicza

Aneta Malinowska
2 min. czytania
02.08.2023 08:50
Muzeum Powstania Warszawskiego informuje, że nie zapraszało Roberta Bąkiewicza. "Jesteśmy zaskoczeni i zbulwersowani jego obecnością" - podali w mediach społecznościowych przedstawiciele placówki. Wcześniej w gmachu muzeum Bąkiewicz udzielił wywiadu Telewizji Republika.
|
|
fot. Maciek Jaźwiecki / Agencja Wyborcza.pl

We wtorek, 1 sierpnia, obchodzona była 79. rocznica wybuchu Powstania Warszawskiego. Program specjalny z tej okazji w Muzeum Powstania Warszawskiego nadawała prawicowa Telewizja Republika. Wśród zaproszonych przez stację gości był Robert Bąkiewicz. Obecność narodowca w placówce poświęconej powstaniu i powstańcom wywołała duże kontrowersje.

Wieczorem do sprawy odnieśli się pracownicy placówki. "Oświadczamy, że Muzeum Powstania Warszawskiego nie zapraszało Roberta Bąkiewicza do Muzeum. Jesteśmy zaskoczeni i zbulwersowani jego obecnością 1 sierpnia w naszej instytucji i nagłośnieniem przez niego tego faktu" - czytamy na Twitterze, na oficjalnym profilu MPW.

"W związku z agresywnym zachowaniem R. Bąkiewicza w stosunku do Powstańców Warszawskich podkreślamy, że potępiamy wszelki brak szacunku i agresji pod adresem weteranów" - dodali przedstawiciele instytucji. "Dbanie o pamięć powstania i dobre imię jego uczestników jest częścią misji Muzeum Powstania Warszawskiego" - podsumowali.

"Milcz głupi chłopie! Milcz chamie skończony!" 

Oburzeni obecnością Bąkiewicza w Muzeum Powstania Warszawskiego szybko przypomnieli sytuację sprzed prawie dwóch lat, kiedy to narodowiec zagłuszał wystąpienie powstanki Wandy Traczyk-Stawskiej.

W październiku 2021 roku - w odpowiedzi na orzeczenie Trybunału Konstytucyjnego, który stwierdził, iż wybrane przepisy Traktatu Unii Europejskiej są niezgodne z polską konstytucją - na placu Zamkowym w Warszawie odbyła demonstracja pod hasłem: "My ZostajeMY w UE! Jesteśmy z Europą". Demonstranci wyrażali sprzeciw dla decyzji TK. Jedną z osób, która zabierała wtedy głos, była właśnie Traczyk-Stawska.

Bąkiewicz natomiast - wraz z innymi narodowcami - zorganizowali kontrmanifestację pod hasłem "Wybieram Polskę". Zgromadzenie odbyło się w tym samym miejscu i czasie, co prounijna demonstracja. Narodowcy zagłuszali wystąpienie powstanki, która w końcu - ze sceny - zwróciła się do Bąkiewicza słowami: "Milcz głupi chłopie! Milcz chamie skończony! Milcz, bo ja jestem żołnierzem, który pamięta, jak krew się lała, jak moi koledzy ginęli, ja tu jestem, aby wołać w ich imieniu! Nigdy nikt nie wyprowadzi nas z mojej ojczyzny, która jest Polską, ale także i nikt z Europy! Bo Europa to moja matka także".

Posłuchaj:

To nie wszystko, co mamy dla Ciebie w TOK FM Premium. Spróbuj, posłuchaj i skorzystaj z oferty "taniej na zawsze". Wejdź tutaj, by znaleźć szczegóły >>