Agenci CBA weszli do warszawskiego ratusza. "Zabezpieczono dokumentację"
Agenci CBA do warszawskiego ratusza weszli w czwartek. Sosik podał PAP, że ich działania to element śledztwa CBA nadzorowanego przez śląski wydział zamiejscowy departamentu do spraw przestępczości zorganizowanej i korupcji Prokuratury Krajowej.
Jak przypomniał, śledztwo dotyczy przestępstw korupcyjnych oraz działalności zorganizowanej grupy przestępczej, w skład której wchodziły podmioty gospodarcze oraz urzędnicy związani z rządem w latach 2011-15.
- Przeprowadzone czynności procesowe polegały na zabezpieczeniu dokumentacji, która może mieć istotne znaczenie dowodowe w tej sprawie - zaznaczył przedstawiciel CBA. Dodał, że były to działania rutynowe, ponieważ badane są kolejne wątki ujawniane w toku prowadzonego śledztwa. - Na tym etapie, z uwagi na dobro toczącego się postępowania, nie udzielamy informacji na temat rodzaju i charakteru zabezpieczonej dokumentacji - zaznaczył Sosik.
Śledztwo w sprawie śmieci w Warszawie
Według ustaleń śledczych, od sierpnia 2020 roku do stycznia 2023 roku, istniał proceder korupcyjny związany z zawieraniem kontraktów na zagospodarowanie odpadów z Warszawy. 'Przedstawiciele jednej z grup kapitałowych zainteresowanych uczestnictwem w przetwarzaniu odpadów weszli w porozumienie z Rafałem B.' - informowała wcześniej Prokuratura Krajowa.
Rafał Baniak (zgadza się na podawanie nazwiska) to były wiceminister skarbu. W lutym usłyszał zarzuty m.in. kierowania zorganizowaną grupą przestępczą oraz powoływania się na wpływy. Zarzuty związane są z ustawianiem kontraktów z warszawskim MPO, wartych 600 mln złotych, w zamian za łapówkę w wysokości 4 mln 990 tys. zł.
'W wyniku ustaleń o charakterze korupcyjnym zainteresowane spółki grupy kapitałowej uzyskały znaczące zamówienia z MPO w Warszawie. Następnie, w latach 2021-2022, spółki te zagospodarowały odpady z Miasta Stołecznego Warszawa, uzyskując w MPO Warszawa zamówienia na łączną kwotę prawie 600 milionów złotych' - podawała Prokuratura Krajowa.
W tej samej sprawie, pod koniec lutego, zatrzymany został również były minister skarbu państwa Włodzimierz Karpiński (zgadza się na podawanie nazwiska - PAP), któremu pod koniec czerwca Sąd Apelacyjny w Katowicach przedłużył okres tymczasowego aresztowania, zgodnie z wnioskiem prokuratora, do 26 sierpnia 2023 roku.
Karpińskiemu przedstawiono popełniony wspólnie i w porozumieniu z innymi osobami zarzut korupcyjny - polegający na żądaniu od prezesa jednej ze spółek korzyści majątkowej w wysokości 2,5 proc. wartości zamówień publicznych, uzyskiwanych od MPO w Warszawie w zamian za zmianę specyfikacji istotnych warunków zamówień publicznych.
Jak przypomniała 'Gazeta Stołeczna', sprawa korupcji i ustawiania przetargów w MPO w Warszawie wynikła ze śledztwa przeciwko grupie przestępczej Psycho Fans założonej przez pseudokibiców Ruchu Chorzów. Jeden z podejrzanych w tamtej sprawie zaczął współpracować z prokuraturą i ujawnił proceder handlu fałszywymi fakturami VAT-owskimi. Ten wątek doprowadził śledczych do warszawskich śmieci.
Włodzimierz Karpiński - przed aresztowaniem - był sekretarzem w warszawskim ratuszu. W marcu został odwołany ze stanowiska.