"Warszawa jest silna swoją różnorodnością". Trzaskowski podpisał ważną deklarację
"Szacunek i solidarność to wartości, które są podstawą silnych, wspierających i odpornych na kryzysy społeczności. Taką miejską wspólnotę budujemy tu w Warszawie, w mieście doświadczonym historią, ale też mieście nadziei" - napisano w przyjętej deklaracji.
Warszawa to miasto, w którym przed wojną społeczność żydowska stanowiła jedną trzecią mieszkańców. Na każdym kroku widać tu tragiczną wojenną historię. Stąd decyzja o przyłączeniu się do międzynarodowego projektu.
- Międzynarodowy Sojusz na Rzecz Pamięci o Holocauście zrzesza grupę państw, a podstawą ich działań jest tzw. Deklaracja Sztokholmska. To inicjatywa byłego premiera Szwecji, który zwrócił uwagę, że Holocaust był na tyle ważnym elementem naszej historii - całej cywiliacji europejskiej - że należy go badać, analizować i edukować, czym był. Trzeba to robić po to, by tego typu działania związane z ludobójstwem, z czystkami etnicznymi, nigdy się nie powtórzyły - mówi TOK FM Piotr Kwapisiewicz ze Stowarzyszenia Żydowskiego Czulent.
"Warszawa jest różnorodna i silna swoją różnorodnością. Ludzie różnego pochodzenia i różnych wyznań wybierali i wybierają to miasto na swój dom. Chcemy, żeby był to dom bezpieczny i otwarty" - wskazano w deklaracji. Znalazła się w niej też tzw. robocza definicja antysemityzmu, pod którą podpisał się prezydent stolicy Rafał Trzaskowski (i o której więcej w dalszej części artykułu).
- Prezydent zaprosił na podpisanie deklaracji przedstawicieli większości organizacji żydowskich, co było dla nas niezwykle ważne. Samo podpisanie deklaracji jest z jednej strony istotne dla wzmocnienia poczucia bezpieczeństwa społeczności żydowskiej, ale z drugiej strony - jest to też element pokazujący, jak ważne są dla miasta i miejskiej administracji wartości demokratyczne - mówi nam Kwapisiewicz.
Jak dodaje, kluczowa jest edukacja i to, by odpowiednie służby - w tym chociażby straż miejska - potrafiły dostrzec i odróżnić np. antysemickie napisy. - Ważne, by wiedzieć, czy dana treść, dane działanie czy wydarzenie, ma charakter antysemicki i by potrafić na nie odpowiednio zareagować - podkreśla gość TOK FM. Stąd zapowiedź szkoleń dla służb miejskich i warszawskich urzędników, realizowanych wspólnie z Muzeum POLIN. Treść deklaracji zostanie też przekazana do wszystkich miejskich instytucji i urzędów.
Robocza definicja antysemityzmu
We wspomnianej wcześniej roboczej definicji antysemityzmu wskazano, że jest to "określone postrzeganie Żydów, które może się wyrażać jako nienawiść do nich". "Antysemityzm przejawia się zarówno w słowach, jak i czynach skierowanych przeciwko Żydom lub osobom, które nie są Żydami, oraz ich własności, a także przeciw instytucjom i obiektom religijnym społeczności żydowskiej" - czytamy w deklaracji.
- Chodzi na przykład o przeciwdziałanie jakiemuś graffiti, które ma charakter mowy nienawiści. Ale jest to również rozpoznawanie antysemityzmu na wiecach czy manifestacjach, gdzie miasto jest obserwatorem i powinno reagować na takie a nie inne treści. Może dojść nawet do rozwiązania manifestacji - opowiada Kwapisiewicz.
- Warszawa jest miastem otwartym, w którym nie ma miejsca na nienawiść, na nieprawdę, na antysemityzm - podkreślił Rafał Trzaskowski, podpisując deklarację. Prezydent wskazał, że antysemityzm jest zabroniony przez prawo, ale ataki na tym tle wciąż się zdarzają. - Są to na przykład ataki słowne na naszych przyjaciół, dlatego ważne, by powiedzieć - zwłaszcza w Polsce, zwłaszcza w Warszawie naznaczonej krwią setek tysięcy pomordowanych Żydów - że nie ma na to zgody - mówił.
- Wykorzytywanie pewnych klisz antysemickich dla celów politycznych, dla polaryzacji społeczeństwa czy dla mobilizowania środowiska wyborczego, nie jest czymś nowym. Zdarzało się to już w przeszłości - mówi Kwapisiewicz, odnosząc się do tego, co aktualnie dzieje się w Polsce. Chodzi m.in. o skrajne poglądy działaczy Konfederacji czy wypowiedzi polityków władzy w kontekście badań prowadzonych od 30 lat przez prof. Barbarę Engelking.
Antysemickie incydenty. Społecznicy przygotowali raport
Stowarzyszenie Czulent podsumowało antysemickie incydenty za 2022 rok. Raport, powstały z inicjatywy Żydowskiego Stowarzyszenia Czulent i Gminy Wyznaniowej Żydowskiej w Warszawie, jest dostępny on-line. Zawiera dane o przestępstwach z nienawiści, incydentach na tle antysemickim i mowie nienawiści motywowanej antysemityzmem, a także zgłoszenia członków społeczności żydowskiej, za pośrednictwem platformy zglosantysemityzm.pl.
Z raportu wynika, że przestępstwa bardzo często nie są zgłaszane - z różnych powodów. Jednym z nich jest brak wiary w polskie organy ścigania - od osób doświadczających nienawiści autorzy badania słyszeli m.in.: "to i tak niczego nie zmieni". Inna z przyczyn to strach przed byciem zidentyfikowanym przez sprawców oraz przed odwetem, obecny szczególnie w przypadkach, gdy sprawcami byli sąsiedzi, współpracownicy, uczniowie/nauczyciele - tu z kolei padały słowa: "po co się wychylać, jak nas nie zauważą, to nam nic nie zrobią". Część osób czuje też rezygnację i wychodzi z założenia, że "antysemityzm był, jest i będzie".
Autorzy badania w 2022 roku przeanalizowali 566 zgłoszeń, z czego 78 nie przeszło weryfikacji, a to oznacza, że do raportu końcowego trafiło 488 incydentów. Chodzi m.in. o przemoc słowną i fizyczną, groźby karalne czy celowe niszczenie mienia.