Warszawa. Skandaliczne plakaty z groźbami wobec dzieci. Sprawę bada policja
Na profilu grupy Ultras Enigma, gromadzącej najbardziej zaangażowanych fanów Polonii Warszawa, zostało opublikowane zdjęcie plakatu, które szybko rozprzestrzeniło się w mediach społecznościowych. Wkrótce pojawiły się kolejne fotografie, które potwierdziły, że kartki zostały rozwieszone w Warszawie, na terenie dzielnicy Bielany.
Na plakacie jest przedstawiony przekreślony symbol Polonii Warszawa. Twórcy plakatu wymieniają też argumenty-gróźb, które mają zniechęcić do trenowania w klubie.
"Trenowanie w Polonii może wywoływać nieodwracalne zmiany w psychice dziecka - porównywalne do gwałtu", "W całym województwie mazowieckim Polonia nie jest mile widziana", "Ryzyko pobicia po każdym meczu jest bardzo duże. Strach mieć przy sobie szalik czy koszulkę" - m.in. takie hasła można było przeczytać na rozwieszanych kartkach. Pojawiły się na nich też konkretne groźby: "Zastanów się dwa razy życie jest tylko jedno (pisownia oryginalna)".
Oprócz kontrowersyjnych haseł, na plakatach jest grafika - przygotowana prawdopodobnie komputerowo - na której znajdują się dzieci ze śladami pobicia. Na jednym widać kilkulatka, którego dorosły mężczyzna jedną ręką trzyma za włosy, a druga zaciśnięta w pięść znajduje się tuż przy twarzy dziecka, mającego już na oku siniaka.
Reakcje przedstawicieli Polonii
Do sprawy odnieśli się przedstawiciele Polonii Warszawa, pisząc w mediach społecznościowych, że "przekroczono granicę, której nikt nigdy nie powinien przekraczać".
"Jesteśmy z Wami, stoimy murem za każdą i każdym z Was. Pogróżki, które wysyłają kibice innej drużyny, są desperacką próbą wpłynięcia na Was. Wynika ona z tego, że ludzie, którzy wpadli na taki pomysł, doskonale wiedzą, że trafili na niezłomnych Warszawiaków. Wiedzą, w swej bezsilności, że mogą zrobić tylko tyle - próbę zastraszania dzieci" - czytamy na Fabebooku Polonii Warszawa.
"Została przekroczona granica, do której nikt nigdy nie powinien się zbliżyć. Jak widać, pokolenia się zmieniają, ale stalinowskie metody generała Bordziłowskiego są w pewnych kręgach wiecznie żywe. Tym mocniej musimy podkreślić, że ze strony wszystkich kibiców Polonii Warszawa, nie ma przyzwolenia na takie działania. Polonia to świat wartości, którego twórcy plakatu nigdy nie zrozumieją" - dodali we wpisie przedstawiciele klubu.
Zawiadomienie złożone na policję
Klub Polonia Warszawa poinformował, że w związku ze sprawą zostało złożone zawiadomienie na policję. Trwa dochodzenie w celu ustalenia sprawców.
- W poniedziałek, około godziny 13, przedstawiciel klubu Polonia Warszawa złożył zawiadomienie, że na Bielanach rozwieszone są plakaty dyskredytujące klub. Będziemy prowadzić czynności zmierzające do ustalenia, kto te plakaty rozwiesił, czy to była jedna osoba czy grupa osób - powiedziała portalowi tvnwarszawa.pl podinspektor Elwira Kozłowska, oficer prasowa Komendy Rejonowej Policji Warszawa V.
Posłuchaj: