Warszawa. Deweloper nie zgadza się na oskarżenia o "zatrzymanie prac" na linii do Wilanowa. Co dalej z inwestycją?
Jak informowaliśmy w czwartek, Tramwaje Warszawskie ogłosiły wstrzymanie prac na budowie trasy do Wilanowa. Chodzi o końcowy odcinek alei Rzeczpospolitej - półkilometrowy fragment na końcu trasy. To pokłosie sporu dotyczącego instalacji kanalizacyjnej, który trwa od blisko dekady. O stanowisko w tej sprawie zwróciliśmy się do drugiej strony sporu - spółki Polnord, która złożyła do sądu wniosek o wstrzymanie prac.
Spór dotyczy odcinka pomiędzy ul. Branickiego a al. Wilanowską. Stronami są deweloper (właśnie spółka Polnord) i Miejskie Przedsiębiorstwo Kanalizacyjne. Chodzi o przejęcie instalacji zbudowanej przez dewelopera. Miejska spółka do tej pory tego nie zrobiła. Dlatego Polnord wystąpił do Sądu Rejonowego dla m.st. Warszawy, a ten nakazał wstrzymanie prac na terenie, na którym leży sporna instalacja.
W odpowiedzi na decyzję sądu, rzecznik Tramwajów Warszawskich Maciej Dutkiewicz poinformował, że skutkuje ona wstrzymaniem budowy torów tramwajowych na odcinku około 500 metrów.
- Nie rozumiemy, dlaczego deweloper próbuje blokować kluczową dla mieszkańców tej części Warszawy inwestycję i że pomimo deklaracji rozwiązania sporu, wystąpił na drogę sądową. (...) Uważamy, że jest ono nieuzasadnione, a zatrzymanie robót w tym miejscu może opóźnić oddanie do użytku końcowej części trasy tramwajowej do Wilanowa - zaznaczał Dutkiewicz.
Warszawa. Komunikacja miejska wraca z wakacji, rówież na Puławską [LISTA ZMIAN]
Sprawa komplikuje się jeszcze bardziej, po dodaniu faktu, że w ramach prac przy budowie trasy tramwajowej, tuż obok budowana jest nowa instalacja kanalizacyjna. Jak informowała stołeczna 'Gazeta Wyborcza', docelowo zostałaby ona włączona do systemu rur, które odbierają wody opadowe. Problem w tym, że ich właścicielem jest prywatna firma.
W 2014 r. Polnord żądał 70 mln zł za przekazanie podziemnej infrastruktury Miejskiemu Przedsiębiorstwu Wodociągów i Kanalizacji. Z kolei na pół miliarda złotych wyliczono wartość roszczeń za grunty, na których powstały osiedlowe ulice. Ratusz nie ustępował. Zarówno wtedy, gdy prezydentem Warszawy była Hanna Gronkiewicz-Waltz, jak i pod rządami Rafała Trzaskowskiego -
Stanowisko dewelopera
W nadesłanym stanowisku przedstawiciele spółki Polnord nie zgadzają się z wypowiedziami obwiniającymi ją o wstrzymanie prac. Zaznaczają, że mimo złożonego wniosku, wykonawca nadal może prowadzić prace na innych odcinkach budowy.
"(...) trudno jest zgodzić się z narracją, że Polnord jest odpowiedzialny za zatrzymanie prac budowlanych. Oczywistym jest to, że celem Polnord nie jest wstrzymanie budowy linii tramwajowej, czemu Polnord wielokrotnie dał wyraz, ale uzasadniona ochrona majątku oraz podstawowych praw i bezpieczeństwa interesów spółki" - stwierdzono w oświadczeniu.
Ze stanowiska wynika też jednak, że w sprawie podziemnej instalacji, spółka pozostaje nieugięta.
"Decyzja ZRID, na którą powołuje się inwestor, według nas nie uzasadnia samowolnej ingerencji w nasz majątek, jak również nie zawiera istotnej części dotyczącej wymagań ochrony uzasadnionych interesów właściciela istniejącej infrastruktury deszczowej SOWD (którym w dalszym ciągu jest Polnord). (...) Już na etapie ogłaszania tramwajowej inwestycji było wiadome, że do realizacji trasy tramwajowej na odcinku w Wilanowie niezbędne będzie korzystanie z instalacji utrzymywanej i opłacanej przez Polnord" - czytamy w nadesłanym stanowisku.
Polnord - choć sam złożył wniosek o wstrzymanie prac do sądu - twierdzi, że wciąż ma dobrą wolę do polubownego rozwiązania sporu.
"Polnord cały czas deklaruje gotowość do polubownego rozwiązania zaistniałego problemu. Jesteśmy przekonani, że wyjaśnienie wszelkich wątpliwości w tej sprawie i wypracowanie kompromisu przez strony deklarujące dobrą wolę w załatwieniu sprawy powinno być możliwe w krótkim czasie" - dodano w komunikacie.
Tramwaje Warszawskie zapowiedziały jedynie, że zamierzają odwołać się od decyzji sądu.