Nie tylko barierki zniknęły sprzed Sejmu. Kolejna zmiana Hołowni. "To duża rzecz"
O zmianie przed Sejmem napisał w serwisie X Klaudiusz Slezak z Radia Nowy Świat. 'Powiem coś nieskromnie, ale uważam, że to duża rzecz. Na spotkaniu u Marszałka @szymon_holownia zwróciłem uwagę, że w Sejmie samochody zastawiają chodniki, co powoduje, że np. osoby na wózkach czy matki z dziećmi muszą iść środkiem ulicy' - podał dziennikarz. I poinformował, że auta z chodnika zniknęły, a zamiast ich ustawiono pachołki.
Slezak udostępnił też zdjęcie, na którym rzeczywiście widać pusty chodnik, na którym stoją pachołki utrudniające zaparkowanie samochodu.
Decyzja nowego marszałka nie przeszła bez echa. Docenił ją m.in. Jan Mencwel z Miasto Jest Nasze. 'Wow. Chodniki w Sejmie wreszcie wolne od aut. Tyle lat wydawało się to niemożliwe, a tu proszę. Panie Marszałku @szymon_holownia gratuluję i zachęcam do kolejnych kroków' - napisał aktywista.
Koniec z barierkami
Kilka dni temu głośno było o innej decyzji Hołowni dotyczącej zlikwidowania barierek. Marszałek Sejmu w swoim pierwszym wystąpieniu podał, że stojące na Wiejskiej od końca 2016 roku bariery znikną. Tak też się stało. Najpierw część z nich przesunęli sami obywatele, a pozostałe wywiozły służby.
Zdemontowali policyjne barierki przed Sejmem. 'Ludzie wzięli sprawy w swoje ręce'