,
Obserwuj
Mazowieckie

Warszawa. Strażnicy ratowali zamkniętego kotka. Okazało się, że... to zabawka

PAP, tokfm.pl
1 min. czytania
18.12.2023 12:30
Strażnicy miejscy dostali wezwanie, że w jednym z kontenerów na elektrośmieci uwięziony jest kot, który przeraźliwie miauczy. Okazało się, że nie był to żywy zwierzak, tylko zabawka elektryczna, z której nie wyjęto baterii.
|
|
fot. istockphoto.com/Dima Berlin

Ekopatrol otrzymał wezwanie do nietypowego zdarzenia. Zgłaszający alarmował, że w kontenerze na elektrośmieci przy ulicy Kondratowicza ktoś bestialsko zatrzasnął kota. Strażnicy błyskawicznie stawili się na miejscu.

- Kontener był tak skonstruowany, że nie dało się zajrzeć do środka, a kiedy zapukali w zieloną skrzynię z wnętrza rzeczywiście dobiegło przeraźliwe miauczenie. Sytuacja wyglądała o tyle dramatycznie, że tego typu pojemników nie da się otworzyć bez specjalnych narzędzi - przekazali strażnicy.

Uwagę funkcjonariuszy zwrócił jednak zastanawiający fakt - przy próbach lokalizacji uwięzione zwierzę zawsze miauczało cztery razy. Okazało się, że w pojemniku znajdował się posiadający jeszcze baterie kot-elektrozabawka.

Kot Gacek ze Szczecina zaskoczył nową figurą. 'Poznajecie mnie?'