,
Obserwuj
Mazowieckie

Protest rolników w Warszawie. Czy do stolicy wjadą traktory?

2 min. czytania
05.03.2024 11:44
Ogólnopolski protest rolników wróci na ulice Warszawy. Szef MSWiA Marcin Kierwiński zapowiedział, że w środę traktory nie wjadą do centrum stolicy. Dodał, że policja będzie przestrzegać prawa.
|
|
fot. Adam Stępień / Agencja Wyborcza.pl

Rolnicy wracają do Warszawy. Po marszu gwiaździstym z 27 lutego protestujący szykują kolejny dzień manifestacji w stolicy. Protest odbędzie się w środę 6 marca. Początek o 11 przed Kancelarią Prezesa rady Ministrów.

Organizatorami środowej manifestacji są wspólnie NSZZ Rolników Indywidualnych (jak 27 lutego) oraz NSZZ "Solidarność". Tradycyjnie już w proteście rolników wezmą udział myśliwi.

Protest rolników. Traktory na ulicach?

Szef MSWiA Marcin Kierwiński zapytany we wtorek w Radiu Zet, czy policjanci wpuszczą do Warszawy traktory, przypomniał, że w stolicy jest zakaz jeżdżenia ciągnikami.

Rolnicy zamierzają wrócić do Warszawy. Podali datę

Zwrócił uwagę, że zabroniono blokady dwóch ulic - Wału Miedzeszyńskiego i Traktu Lubelskiego, a organizatorzy protestu odwołali się od tej decyzji i przegrali w sądzie. - W tej sprawie wszystko jest jasne. Policja będzie przestrzegać prawa - powiedział Kierwiński.

Protest rolników. Kierwiński wskazuje, kto "zgotował ten 'pasztet'"

Poprzedni protest rolników w Warszawie oznaczał kilka godzin utrudnień dla mieszkańców miasta. Manifestanci protestowali przeciw zalewaniu rynku ukraińskim zbożem i zapisom unijnego Zielonego Ładu. Do stolicy przyjechało ok. 10 tys.rolników, górników i myśliwych. 

Min. Marcin Kierwiński podkreślił, że policja jest w kontakcie z organizatorami protestu. - Dzięki dobrej współpracy pomiędzy policją, organizatorami protestu i miastem stołecznym Warszawa demonstracja z zeszłego tygodnia była pokojowa - mówił szef MSWiA.

Polacy popierają protest rolników? Zaskakujące wyniki sondażu

Dodał, że jest przekonany, że rolnicy zdają sobie sprawę, że od formy tego protestu zależy jego akceptacja ze strony opinii publicznej. - Polacy akceptują ten protest dlatego, że wiedzą, że rolnicy walczą o swoje być, albo nie być, ale, że tak jak w zeszłym tygodniu te protesty odbywają się w sposób pokojowy - stwierdził Kierwiński.

Zaznaczył, że obecnie sympatia społeczna jest po ich stronie. - Rzeczywiście to, co dzieje się, jeżeli chodzi o otworzenie rynku UE na zboże ze Wschodu, jest czymś, co wymknęło się spod kontroli. Trzeba tu jasno powiedzieć, że mamy winnego w tej sprawie. Cały ten 'pasztet' zgotował nam (komisarz UE ds. rolnictwa - red.) pan Janusz Wojciechowski z PiS - powiedział szef MSWiA.

Posłuchaj:

To nie wszystko, co mamy dla Ciebie w TOK FM Premium. Spróbuj, posłuchaj i skorzystaj z oferty "taniej na zawsze". Wejdź tutaj, by znaleźć szczegóły >>