Chciał być prezydentem, został radnym, teraz będzie europosłem. Bocheński z mandatem
Najlepszy wynik na warszawskiej liście PiS przypadł Małgorzacie Gosiewskiej, która otrzymała 99 286 głosów. Jednak tuż za nią uplasował się Tobiasz Bocheński, na którego głos oddało 95 880 wyborców. Niezły rezultat osiągnął też Sebastian Kaleta, który uzyskał 80 778 głosów.
Wybory do PE. Kto startował z PiS?
Małgorzata Gosiewska była 'jedynką' na liście Prawa i Sprawiedliwości z Warszawy. Posłanka i szefowa stołecznych struktur PiS nie prowadziła zbyt aktywnej kampanii. Nie było jej widać w terenie. W mediach społecznościowych ograniczała się głównie do udostępniania fragmentów swoich wypowiedzi dla prawicowych mediów.
To inaczej niż startujący z miejsca drugiego Tobiasz Bocheński, który właściwie nie wyszedł z kampanijnego trybu. Obkleił Warszawę swoimi plakatami, rozdawał ulotki, swoje działania na bieżąco relacjonował w internecie. Wcześniej Bocheński startował w wyborach samorządowych, gdzie ubiegał się o fotel prezydenta Warszawy oraz funkcję radnego miasta. Tę drugą udało mu się zdobyć. W wyborach prezydenckich Bocheński uzyskał drugie miejsce i 23,1 proc. głosów. Za mało, by wejść nawet do drugiej tury.
Wysoką trzecią pozycję na liście PiS z Warszawy miał też Sebastian Kaleta, popularny poseł Suwerennej Polski, w Warszawie kojarzony m.in. z komisją reprywatyzacyjną, której szefował w latach 2019-2023. W ostatnich wyborach parlamentarnych Kaleta startował w stolicy z miejsca 6, a zdobył ponad 31 tys. głosów. W tej kampanii o pośle zrobiło się głośno m.in. po 'awanturze' o nakrętki. Kaleta udostępnił krótki spot, w którym pytał: 'Czy was też denerwują nowe nakrętki?' i 'siłował się' z korkiem od butelki. Jak wskazał, startuje do Parlamentu Europejskiego, by 'blokować takie absurdy'.
Wideo wywołało mnóstwo komentarzy. Najszerzej w mediach poniosła się odpowiedź Anny Marii Żukowskiej z Lewicy, która odpisała:
'Chłopie, ja w liceum otwierałam butelkę piwa zębami, Płatku Śniegu Ty. Dasz sobie radę z nakrętką wody mineralnej. Uwierz w siebie!'
Wybory do PE. Kto się nie dostał z PiS?
Na pozostałych miejscach na liście Prawa i Sprawiedliwości do PE byli m.in.: posłanka i była rzeczniczka partii Anita Czerwińska, były główny inspektor transportu drogowego i minister infrastruktury w dwutygodniowym rządzie Morawieckiego - Alvin Gajadhur; Dominika Chorosińska - posłanka, aktorka i minister kultury w dwutygodniowym rządzie PiS, a także Piotr Uściński, Paweł Lisiecki, Barbara Socha i Błażej Poboży.
Wybory do PE. Warszawa i "obwarzanek"
Warszawa i okalające ją powiaty (grodziski, legionowski, nowodworski, otwocki, piaseczyński, pruszkowski, warszawski zachodni i wołomiński) to w wyborach do Parlamentu Europejskiego okręg 4. Do niego doliczane są również głosy z zagranicy.