,
Obserwuj
Mazowieckie

Śledztwo ws. pożaru hali Marywilska w impasie. Jest decyzja nadzoru budowlanego

3 min. czytania
20.06.2024 14:01
Zapadła decyzja PINB, nakazującą spółce Marywilska 44 rozbiórkę większości hali, która spłonęła w pożarze z 12 maja - ustalił portal RadioZET.pl. Oczekiwanie na tę decyzję było przyczyną, dla której prokuratura wstrzymywała się z oględzinami pogorzeliska. PINB utrzymuje jednak, że teren był dostępny dla biegłych niemal od początku.
|
|
fot. Dariusz Borowicz / Agencja Wyborcza.pl

Pożar hali Marywilska 44 w Warszawie wybuchł w niedzielę 12 maja nad ranem. Choć strażacy byli na miejscu już 11 minutach od zgłoszenia, obiekt o powierzchni ok. 140 tys. mkw niemal doszczętnie spłonął. W środku mieściło się blisko 1,5 tysiąca stoisk.

Śledztwo w sprawie prowadzi Mazowiecki Wydział Prokuratury Krajowej. Najpoważniejsza z hipotez na temat przyczyny pożaru mówi o podpaleniu, jednak tej do tej pory nie udało się udowodnić, ponieważ do tej pory nie przeprowadzono oględzin.

- Na ten moment nikomu nie postawiono zarzutów w sprawie pożaru hali przy ul. Marywilskiej 44. Oględziny hali jeszcze się nie zaczęły. Czekamy na zgodę nadzoru budowlanego, aby móc wejść do hali - poinformował rzecznik prasowy Prokuratury Krajowej Przemysław Nowak w rozmowie z portalem RadioZET.pl.

Co ciekawe, stanowisku prokuratury zaprzeczył Powiatowy Inspektorat Nadzoru Budowlanego w Warszawie. Jak poinformowano, 'cały teren jest i był dostępny policji oraz prokuraturze do przeprowadzenia oględzin i przeszukania'. - Obiekt po pożarze został zabezpieczony jedynie przed dostępem osób trzecich - dodano.

Morderstwo Natalii spod Poznania. Nowe informacje o śledztwie

Dziennikarze portalu RadioZET.pl. postanowili przytoczyć wypowiedź Inspektoratu prokuraturze. Ta w odpowiedzi przekazała, że 'PINB zakazał użytkowania hali, dlatego śledczy nie rozpoczęli pracy'. Jednocześnie Prokuratura Rejonowa powołała się na ustalenia z kontroli nadzoru budowlanego z 13 maja 2024 roku, z których wynika, że 'z powodu stwierdzonego przez właściwy organ zagrożenia dla życia i zdrowia ludzi oraz groźby zawalenia budynku prowadzenie czynności procesowych na miejscu zdarzenia (w tym oględzin miejsca zdarzenia) będzie możliwe po dokonaniu rozbiórki i usunięciu elementów konstrukcyjnych hali targowej.'

Śledztwo ws. pożaru hali Marywilska. Prokuratura czeka na decyzję PINB

Jak wyjaśniał rzecznik prasowy prokuratury Przemysław Nowak, rozbiórka oraz oględziny będą przeprowadzane jednocześnie. Najpierw jednak konieczne jest otrzymanie przez prokuraturę decyzji z PINB dotyczącej rozbiórki oraz zgody na wejście na teren spalonego obiektu. - Dotychczas do prokuratury nie wpłynęła decyzja Powiatowego Inspektora Nadzoru Budowlanego dla m.st. Warszawy w tym przedmiocie - wskazał rzecznik.

Decyzja o rozbiórce hali trafiła do spółki Marywilska 44 ponad tydzień temu. Wciąż jednak nie dotarła do prokuratury. Portal RadioZET.pl. skierował do PINB zapytanie, czy pismo wysłano do organu prowadzącego śledztwo. Odpowiedź jeszcze nie nadeszła.

Fentanyl 'zabił' pierwszą osobę w Polsce. 'To dopiero początek góry lodowej'

Zapoznanie się przez prokuraturę z decyzją PINB jest zasadnicze, by ruszyć z rozbiórką hali. Spółka Marywilska 44 decyzję przyjęła i nie będzie się od niej odwoływać. - Spółka dokonała wyboru wykonawcy prac rozbiórkowych. Jednak termin ich rozpoczęcia warunkowany jest uzgodnieniami z właściwymi służbami - przekazała prezes spółki Małgorzata Konarska.

Wykonawca prac rozbiórkowych wraz z właścicielem obiektu muszą ustalić szczegółowy plan działania. Następnie z planem musi zapoznać się prokuratura. Wcześniej jednak śledczy muszą otrzymać decyzję o rozbiórce z PINB. To wszystko razem oznacza, że przyczyna pożaru na Marywilskiej 44 jeszcze długo pozostanie tajemnicą.

Posłuchaj:

To nie wszystko, co mamy dla Ciebie w TOK FM Premium. Spróbuj, posłuchaj i skorzystaj z oferty "taniej na zawsze". Wejdź tutaj, by znaleźć szczegóły >>