,
Obserwuj
Mazowieckie

Groźny incydent z Black Hawkiem w Sarnowej Górze. Dowódca śmigłowca usłyszał zarzuty

2 min. czytania
02.04.2025 14:27
W śledztwie dotyczącym incydentu z udziałem policyjnego Black Hawka, do którego doszło pod Sarnową Górą w 2023 r. prokuratura w Płocku przedstawiła dowódcy śmigłowca zarzuty niedopełnienia obowiązków służbowych związanych z przelotem oraz niebezpieczeństwa sprowadzenia katastrofy w ruchu lotniczym.
|
|
fot. Kamila Kotusz / Agencja Wyborcza.pl
  • Prokuratura w Płocku postawiła dowódcy policyjnego Black Hawka zarzuty niedopełnienia obowiązków i sprowadzenia niebezpieczeństwa katastrofy lotniczej;
  • Chodzi o incydent z 20 sierpnia 2023 r. podczas pikniku pod Sarnową Górą, gdzie śmigłowiec zerwał przewód odgromowy linii energetycznej;
  • Śledztwo trwa i zostało przedłużone do sierpnia 2024 r., a pilot poniósł już konsekwencje finansowe. Śmigłowiec wrócił do służby.

Incydent z udziałem policyjnego Black Hawka. Dowódca usłyszał zarzuty

Do incydentu z udziałem policyjnego śmigłowca Black Hawk doszło 20 sierpnia 2023 r. podczas pikniku z okazji 103. rocznicy bitwy pod Sarnową Górą niedaleko Ciechanowa (Mazowieckie). Maszyna zerwała wówczas przewód odgromowy linii energetycznej w pobliżu osób obserwujących przelot.

Jak powiedział we wtorek PAP Bartosz Maliszewski, rzecznik płockiej Prokuratury Okręgowej, która w sprawie incydentu prowadzi śledztwo, dowódcy policyjnego śmigłowca Black Hak przedstawione zostały zarzuty niedopełnienia obowiązków służbowych związanych z przelotem oraz niebezpieczeństwa sprowadzenia katastrofy w ruchu lotniczym. Za czyny te grozi do 8 lat pozbawienia wolności.

- Podejrzany złożył obszerne wyjaśnienia, które będą obecnie analizowane i konfrontowane z pozostałymi dowodami - powiedział PAP prokurator Maliszewski. Pytany czy pilot dowodzący policyjnym Black Hawkiem przyznał się w trakcie przesłuchania do zarzucanych czynów, rzecznik płockiej Prokuratury Okręgowej stwierdził, iż nie zajął on w tym zakresie stanowiska.

Antoni Macierewicz przystąpił do egzaminu na prawo jazdy. Jak mu poszło?

Maciej Wąsik wywarł wpływ na policjantów? Śledztwo nadal w toku

Prokurator Maliszewski zaznaczył, iż 'nie ujawniono do tej pory, aby do tego incydentu przyczyniły się działania podwładnych bądź przełożonych dowódcy statku powietrznego'. - Śledztwo w tej sprawie pozostaje w toku. Zostało przedłużone do sierpnia tego roku - dodał.

W czerwcu 2024 r. policja informowała, że pilot uszkodzonego pod Sarnową Górą Black Hawka poniósł odpowiedzialność finansową w wysokości trzymiesięcznego uposażenia, natomiast śmigłowiec został naprawiony i skierowany do udziału w transporcie narządów do transplantacji oraz w działaniach przy granicy polsko-białoruskiej.

W sprawie incydentu z udziałem Black Hawka toczy się także inne postępowanie. W maju 2024 roku Prokuratura Okręgowa w Warszawie wszczęła śledztwo w sprawie przekroczenia uprawnień przez byłego wiceszefa MSWiA Macieja Wąsika. Chodzi o wywieranie wpływu na policjantów, by zgodzili się na udział śmigłowca w pikniku. To Wąsik - jak sam przyznał - zabiegał o sprowadzenie maszyny do Sarnowej Góry, by uatrakcyjnić imprezę.

Posłuchaj: