Groźny incydent z Black Hawkiem w Sarnowej Górze. Dowódca śmigłowca usłyszał zarzuty
- Prokuratura w Płocku postawiła dowódcy policyjnego Black Hawka zarzuty niedopełnienia obowiązków i sprowadzenia niebezpieczeństwa katastrofy lotniczej;
- Chodzi o incydent z 20 sierpnia 2023 r. podczas pikniku pod Sarnową Górą, gdzie śmigłowiec zerwał przewód odgromowy linii energetycznej;
- Śledztwo trwa i zostało przedłużone do sierpnia 2024 r., a pilot poniósł już konsekwencje finansowe. Śmigłowiec wrócił do służby.
Incydent z udziałem policyjnego Black Hawka. Dowódca usłyszał zarzuty
Do incydentu z udziałem policyjnego śmigłowca Black Hawk doszło 20 sierpnia 2023 r. podczas pikniku z okazji 103. rocznicy bitwy pod Sarnową Górą niedaleko Ciechanowa (Mazowieckie). Maszyna zerwała wówczas przewód odgromowy linii energetycznej w pobliżu osób obserwujących przelot.
Jak powiedział we wtorek PAP Bartosz Maliszewski, rzecznik płockiej Prokuratury Okręgowej, która w sprawie incydentu prowadzi śledztwo, dowódcy policyjnego śmigłowca Black Hak przedstawione zostały zarzuty niedopełnienia obowiązków służbowych związanych z przelotem oraz niebezpieczeństwa sprowadzenia katastrofy w ruchu lotniczym. Za czyny te grozi do 8 lat pozbawienia wolności.
- Podejrzany złożył obszerne wyjaśnienia, które będą obecnie analizowane i konfrontowane z pozostałymi dowodami - powiedział PAP prokurator Maliszewski. Pytany czy pilot dowodzący policyjnym Black Hawkiem przyznał się w trakcie przesłuchania do zarzucanych czynów, rzecznik płockiej Prokuratury Okręgowej stwierdził, iż nie zajął on w tym zakresie stanowiska.
Antoni Macierewicz przystąpił do egzaminu na prawo jazdy. Jak mu poszło?
Maciej Wąsik wywarł wpływ na policjantów? Śledztwo nadal w toku
Prokurator Maliszewski zaznaczył, iż 'nie ujawniono do tej pory, aby do tego incydentu przyczyniły się działania podwładnych bądź przełożonych dowódcy statku powietrznego'. - Śledztwo w tej sprawie pozostaje w toku. Zostało przedłużone do sierpnia tego roku - dodał.
W czerwcu 2024 r. policja informowała, że pilot uszkodzonego pod Sarnową Górą Black Hawka poniósł odpowiedzialność finansową w wysokości trzymiesięcznego uposażenia, natomiast śmigłowiec został naprawiony i skierowany do udziału w transporcie narządów do transplantacji oraz w działaniach przy granicy polsko-białoruskiej.
W sprawie incydentu z udziałem Black Hawka toczy się także inne postępowanie. W maju 2024 roku Prokuratura Okręgowa w Warszawie wszczęła śledztwo w sprawie przekroczenia uprawnień przez byłego wiceszefa MSWiA Macieja Wąsika. Chodzi o wywieranie wpływu na policjantów, by zgodzili się na udział śmigłowca w pikniku. To Wąsik - jak sam przyznał - zabiegał o sprowadzenie maszyny do Sarnowej Góry, by uatrakcyjnić imprezę.
Posłuchaj: