,
Obserwuj
Mazowieckie

Niecały rok pracy, 9 lat bezpłatnego urlopu, wysoka odprawa. Przypadek posłanki PiS z Radomia

2 min. czytania
03.06.2025 10:44
Anna Kwiecień, posłanka PiS z Radomia przebywała na dziewięcioletnim bezpłatnym urlopie z Urzędu Gminy Jedlińsk, gdzie przepracowała niecały rok - ustaliła "Gazeta Wyborcza". Po przejściu na emeryturę Kwiecień otrzymała sowitą odprawę, a teraz na jej konto - oprócz emerytury - wpływa pełne uposażenie poselskie.
|
|
fot. East News/Adam Burakowski
  • Posłanka PiS Anna Kwiecień po 11 miesiącach pracy w urzędzie gminy Jedlińsk przeszła na dziewięcioletni bezpłatny urlop jako parlamentarzystka i teraz pobiera jednocześnie emeryturę oraz uposażenie poselskie - ustaliła "Gazeta Wyborcza";
  • Zgodnie z przepisami, posłowie mogą korzystać z bezpłatnego urlopu na czas pełnienia mandatu i nie tracą prawa do powrotu na stanowisko, co Kwiecień wykorzystała;
  • Kierowana przez polityków PiS gmina Jedlińsk znana jest z zapewniania wysokich stanowisk i wynagrodzeń byłym działaczom partii po utracie stanowisk państwowych.

50 tys. odprawy emerytalnej, do tego emerytura i uposażenie poselskie

Anna Kwiecień, posłanka Prawa i Sprawiedliwości z Radomia (woj. mazowieckie), przeszła na emeryturę po formalnym zakończeniu pracy w Urzędzie Gminy Jedlińsk, gdzie zajmowała stanowisko sekretarza przez 11 miesięcy. Następnie przez dziewięć lat przebywała na urlopie bezpłatnym, sprawując mandat poselski. Gmina wypłaciła jej odprawę emerytalną w wysokości 50,5 tys. zł, a posłanka obecnie pobiera zarówno emeryturę, jak i pełne uposażenie poselskie. To wszystko - jak podkreślono na łamach "Gazety Wyborczej" - zgodnie z przepisami.

Takie rozwiązanie umożliwia ustawa o wykonywaniu mandatu posła i senatora, która gwarantuje parlamentarzystom bezpłatny urlop na czas sprawowania funkcji i trzy miesiące po jej zakończeniu. "Urlop jest udzielany na wniosek zainteresowanego (może, ale nie musi go złożyć) i nie może być odrzucony przez pracodawcę" - wskazała "GW". Kodeks pracy nie ogranicza długości takiego urlopu.

Anna Kwiecień została sekretarzem gminy Jedlińsk w styczniu 2015 r., miesiąc po tym, jak straciła stanowisko wiceprezydenta Radomia po przegranej Andrzeja Kosztowniaka (PiS) w wyborach samorządowych. W gminie zatrudnił ją partyjny kolega, wójt Jedlińska Kamil Dziewierz. Według oświadczenia majątkowego za 2015 r., jako sekretarz zarabiała ponad 10 tys. zł miesięcznie. Po wygranej w wyborach parlamentarnych w tym samym roku przeszła na urlop bezpłatny.

Jaki będzie pierwszy ruch Nawrockiego? 'Rachunki wzrosły o jedną czwartą'

'Tak stanowią przepisy i wójt'

Legalność procedury potwierdził wójt Kamil Dziewierz: "Tak stanowią przepisy i wójt, jako pracodawca, nie może takiego wniosku o udzielenie urlopu odrzucić. Wszystko zostało tu przeprowadzone zgodnie z literą prawa" - oznajmił.

Po osiągnięciu wieku emerytalnego, posłanka zrezygnowała z pracy w urzędzie. Jak wynika z oświadczenia majątkowego, w 2024 r. pobrała emeryturę w łącznej kwocie blisko 19 tys. zł, co daje średnio ponad 6 tys. zł miesięcznie. "Parlamentarzyści, którzy osiągnęli wiek emerytalny, mogą pobierać i emeryturę, i uposażenie poselskie" - zaznaczył dziennik. Uposażenie poselskie Anny Kwiecień wynosi 17,5 tys. zł miesięcznie, co łącznie z emeryturą daje ponad 23 tys. zł.

Jak przypomniała "Wyborcza", Kamil Dziewierz, który zatrudnił Kwiecień, znany jest również z zapewniania posad innym działaczom PiS. Dzięki niemu w gminie Jedlińsk schronienie znalazł także Krzysztof Sola, były wiceprezes Polskiej Grupy Zbrojeniowej, obecnie zastępca wójta. Wysokie pensje w gminie nie są wyjątkiem - wynagrodzenia członków zarządu przewyższają nawet pensję premiera RP.

Posłuchaj: