,
Obserwuj
Mazowieckie

Spór wokól hali Modlińska 6D. Prokuratura prowadzi śledztwo ws. nękania i zniszczeń

2 min. czytania
25.06.2025 15:23
Praska prokuratura rejonowa prowadzi zbiorcze śledztwo w sprawie eskalacji konfliktu kupców z zarządcą hali przy ulicy Modlińskiej 6D.
|
|
fot. Kuba Atys / Agencja Wyborcza.pl
  • Prokuratura rejonowa prowadzi śledztwo dotyczące eskalacji konfliktu między kupcami a zarządcą hali przy ul. Modlińskiej 6D, obejmujące m.in. zarzuty uporczywego nękania i utrudniania korzystania z lokali;
  • Postępowanie obejmuje pięć zgłoszonych spraw, a także liczne napływające zawiadomienia. Jednocześnie toczy się śledztwo dotyczące zniszczenia mienia, zgłoszone przez zarządcę;
  • Hala została zamknięta decyzją nadzoru budowlanego ze względu na zagrożenie bezpieczeństwa. Kupcy nie zgadzają się z decyzją - doszło do prób siłowego odzyskania towarów.

Do śledztwa ws. uporczywego nękania dołączają cztery inne

Rzecznik Prokuratury Okręgowej Warszawa Praga prok. Karolina Staros przekazała, że śledztwo zostało zainicjonowane zawiadomieniami kupców o uporczywym nękaniu. Do niego dołączono cztery inne postępowania również zainicjowane zawiadomieniami kupców. Dotyczą one uporczywego nękania, zakłócenia miru domowego, zmuszania do określonego zachowania i utrudniania korzystania z lokalu.

Prok. Staros zaznaczyła, że do tego postępowania napływają kolejne pisma kupców, podmiotów ich reprezentujących i informacje z innych jednostek prokuratury - do których również wpłynęły zawiadomienia.

Jednocześnie prowadzone jest postępowanie w sprawie zniszczenia rzeczy. Zainicjowano po zawiadomieniu od zarządcy budynku.

- W żadnym z tych postępowań nie przedstawiono nikomu zarzutów. Trwają czynności procesowe - przesłuchania, oględziny, analiza dokumentacji i będą one kontynuowane - podkreśliła prok. Staros.

Na Gniezno patrzy teraz cała pracownicza Polska. 'Nie mam słów na działania tej firmy'

Hala Modlińska 6D. Trwa wojna kupców z zarządcą budynku

W maju Centrum Handlowe Modlińska 6D, do którego przeniosła się część kupców ze spalonej hali przy Marywilskiej, zostało zamknięte decyzją wojewódzkiego inspektora nadzoru budowlanego. Jak podał zarządca hali spółka Mirtan, powodem było poważne zagrożenia dla bezpieczeństwa. Kupcy zostali wezwani do opuszczenia obiektu.

Przybyli na miejsce kupcy nie zgadzali się z tą decyzją i siłowo chcieli odzyskać swój dobytek. Doszło do eskalacji konfliktu. Części udało się wejść na teren centrum w asyście komornika. Zarządca podkreślił, że umożliwia kupcom wydanie towarów.

Do hali przy Modlińskiej przeniosła się część kupców ze spalonej hali przy Marywilskiej. Są skonfliktowani z zarządcą budynku. W marcu z powodu braku płatności w hali odcięto prąd.

Posłuchaj: