Dlaczego doszło do pożaru w Ząbkach? "Nie budujmy takiego przekonania"
Pożar w Ząbkach. Co się wydarzyło?
Do pożaru doszło w czwartek wieczorem przy ulicy Powstańców w podwarszawskich Ząbkach. Ogień strawił dwie ostatnie kondygnacje budynku mieszkalnego. Dach nad głową straciło około 500 osób. Zniszczonych przez ogień lub zalanych zostało ponad 200 lokali.
Komendant Główny PSP nadbryg. Wojciech Kruczek, powiedział w piątek rano, że mieszkania zostały przeszukane. - Nie znaleziono, na szczęście, żadnych ofiar, żadnych osób poszkodowanych, więc wszystkie osoby, które znajdowały się w obiekcie, zostały ewakuowane bezpiecznie - przekazał.
Dlaczego doszło do pożaru w Ząbkach?
Jak mówił w Radiu Zet wiceszef MSWiA Czesław Mroczek, przyczyna pożaru jest ustalana. - Jeśli chodzi o źródło pożaru, rozprzestrzenianie się ognia - to jest w tej chwili przedmiotem ustaleń ekspertów z zakresu pożarnictwa. Tam będzie prowadzone śledztwo. Policja pracuje na miejscu od wczoraj - informował w rozmowie z Beatą Lubecką.
Dziennikarka zwróciła uwagę, że nie jest to pierwszy pożar w Warszawie i w okolicach w ostatnim czasie. W tym tygodniu ogień pojawił się też w tunelach warszawskiego metra , przez co w mieście wystąpiły gigantyczne utrudnienia komunikacyjne. Pożar wybuchł też wczoraj (czwartek) na stacji transformatorowej na warszawskim Grochowie.
- Nie budujmy takiego przekonania, że było sześć pożarów i już nam się ułożyło to w jakąś całość. Na razie się nic nie ułożyło - odparł Czesław Mroczek. - Jeżeli porównamy liczbę pożarów rok do roku, to okaże się, że nie mamy jakiegoś specjalnego natężenia. (...) W każdym postępowaniu bierzemy pod uwagę, czy to nie było celowe działanie, w ramach wrogich aktów przeciwko państwu polskiemu - mówił wiceszef MSWiA, podkreślając, że jeśli chodzi o Ząbki - praca ekspertów i służb dopiero się rozpoczyna.
Śledztwo prokuratury i pilne spotkanie u premiera
Rzecznik rządu Adam Szłapka poinformował, że na godz. 12.00 premier Donald Tusk zwołał pilne spotkanie ws. ostatnich pożarów i sytuacji na granicy.
Jeszcze przed 11:00 natomiast Prokuratura Okręgowa Warszawa-Praga poinformowała o wszczęciu śledztwa w sprawie czwartkowego pożaru budynków mieszkalnych w Ząbkach.
Prok. Aleksandra Sroczyńska zastępująca rzeczniczkę Prokuratury Okręgowej Warszawa-Praga przekazała, że śledztwo prowadzone jest pod kątem 'sprowadzenia zdarzenia, które zagraża życiu lub zdrowiu wielu osób albo mieniu w wielkich rozmiarach, mającego postać pożaru'.
- Aktualnie zarówno policja, jak i prokuratura oczekuje na przekazanie miejsca zdarzenia przez Straż Pożarną oraz decyzję Powiatowego Inspektora Nadzoru Budowlanego odnośnie możliwości rozpoczęcia czynności procesowych na miejscu zdarzenia - dodała.
'Po pożarze bloku w Ząbkach pojawiają się pseudoeksperci'
Głos w mediach społecznościowych zabrał też rzecznik Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji Jacek Dobrzyński. Zaapelował o 'powstrzymanie się od jakichkolwiek spekulacji'.
Przyznał, że po pożarze bloku w Ząbkach 'pojawiają się pseudoeksperci i samozwańczy 'fachowcy od wszystkiego'', siejący zamęt na temat przyczyny pożaru'. 'Policyjni technicy zabezpieczą ślady, które dokładnie zostaną zbadane przez biegłych z zakresu pożarnictwa. To na podstawie ich opinii i ekspertyz będzie można dojść do tego co faktycznie było przyczyną pożaru' - podkreślił rzecznik resortu.
Zaznaczył, iż 'naturalną rzeczą jest, że tego typu zdarzenia są też w zainteresowaniu służb specjalnych'. 'Funkcjonariusze Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego przez cały czas zbierają informacje na temat takich zdarzeń, analizują je i weryfikują pod kątem ewentualnej dywersji. Ostrzegam przed dezinformacją i fake newsami pojawiającymi się w tym temacie' - skwitował.
Pożar w Ząbkach i pomoc dla mieszkańców
Służby państwowe zapowiedziały, że poszkodowanym mieszkańcom zostanie udzielona pomoc. Wojewoda mazowiecki Mariusz Frankowski mówił o "8 tys. pomocy doraźnej" . - Będziemy oczywiście w kontakcie z MSWiA i z odpowiednimi służbami. W ramach środków budżetowych na pewno pomoc będzie dostarczona - zadeklarował także minister finansów Andrzej Domański.
Burmistrz Ząbek Małgorzata Zyśk zapewniła, że mieszkańcy bloku przy ul. Powstańców, jeżeli potrzebują jakiegokolwiek wsparcia, powinni kierować się się do Urzędu Miasta Ząbki. - Sekretariat burmistrza, zarządzanie kryzysowe, pani sekretarz, wszędzie mogą uzyskać informacje - mówiła.