"Politycy do tablicy". Nauczyciele zapowiadają wielki protest
Dzień przed pierwszym dzwonkiem nauczyciele będą protestować przed Kancelarią Premiera. Manifestacja pod hasłem "Politycy do tablicy - godne płace, dotrzymajcie słowa" ma przypomnieć rządzącym o niespełnionych dotąd obietnicach. Rząd tłumaczy, że zmiany podatkowe pomogą pedagogom.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Dlaczego nauczyciele decydują się na protest w Warszawie?
- Jakie obietnice wobec nauczycieli nie zostały spełnione przez rząd?
Tuż przed rozpoczęciem nowego roku szkolnego polską oświatę czeka kolejna fala protestów. 31 sierpnia nauczyciele z całego kraju zjadą do Warszawy i przed Kancelarią Premiera będą manifestować pod hasłem "Politycy do tablicy - godne płace, dotrzymajcie słowa".
- Obiecali dużo, obiecali konkrety. Przedstawiciele rządzących partii podpisali z ZNP porozumienie na rzecz edukacji, zobowiązali się do powiązania systemu wynagradzania nauczycieli ze średnim wynagrodzeniem w gospodarce. Mijają lata i nic się w tej sprawie nie zadziało - przypomniała w TOK FM Magdalena Kaszulanis, rzeczniczka prasowa Związku Nauczycielstwa Polskiego.
W rozmowie z Wojciechem Muzalem podkreśliła, że sytuację pogłębiają drastycznie niskie płace początkujących pedagogów i alarmujące wyniki badań. Te pokazują, że aż połowa kadry doświadcza skrajnego, skumulowanego stresu o podłożu systemowym.
Protest nauczycieli. "Chcą szacunku"
Nauczyciele przyjadą do stolicy z czerwonymi kartkami i gwizdkami. Popierają ich przedstawiciele Stowarzyszenia Kadry Kierowniczej Oświaty, o czym przypominał w TOK FM Marek Pleśniar, dyrektor Biura Ogólnopolskiego SKKO.
- Już nie raz popieraliśmy, chociażby największy od lat, i to jeszcze przed pandemią, strajk nauczycieli. Szliśmy ze związkowcami w tym samym marszu. Czy to wiele da? Jak mówi klasyk: "Nauczyciel nie rzuci cegłą". Nauczyciel wiele nie zawalczy brutalnością, więc liczy na to, że będzie się go chociaż szanować - tłumaczył gość Cezarego Łasiczki w audycji "OFF Czarek"
Ministerstwo Edukacji twierdzi, że argumenty związkowców rozumie, jednak nie jest w stanie zagwarantować podwyżek wyższych niż 3 procent. Tłumaczy to rekordowym deficytem i większymi wydatkami rządu na zbrojenia. Minister finansów Andrzej Domański zapowiedział w "Poranku TOK FM", że na temat możliwych długoterminowych rozwiązań dla nauczycieli będzie rozmawiał z ministrą edukacji Barbarą Nowacką.
Co może pomóc środowisku nauczycielskiemu? W ocenia rządu to zmiany w podatkach, w tym proponowane podniesienie drugiego progu podatkowego. - W pierwszych dniach rządzenia podnieśliśmy wynagrodzenia 30 proc. i w konsekwencji tego wielu nauczycieli wpada w drugi próg podatkowy - tłumaczył minister w rozmowie z Dominiką Wielowieyską.
Źródło: TOK FM