Emilewicz chwali Morawieckiego, ale ma jedną wątpliwość. "Nie jestem zachwycona"
Najnowszy sondaż daje Mateuszowi Morawieckiemu 25 mandatów w nowym parlamencie. Jadwiga Emilewicz mówiła w "Poranku TOK FM", że przed byłym premierem "bardzo trudne zadanie". - Ma rok. Ale Morawiecki jest maratończykiem, a nie sprinterem (...). Nie odpuścił ani jednego dnia wakacji - oceniła.
Z tego artykułu dowiesz się:
- jak Rozwój Plus wypada w sondażach;
- czy zdaniem Jadwigi Emilewicz prawica ma szansę wrócić do władzy po wyborach w 2027 roku;
- jak Jadwiga Emilewicz ocenia szanse Mateusza Morawieckiego i Rozwoju Plus;
- dlaczego gościni TOK FM krytycznie ocenia pomysł Morawieckiego na politykę migracyjną;
Mateusz Morawiecki zapowiedział, że do 15 października jego stowarzyszenie przekształci się w partię. Z opublikowanego dziś sondażu United Surveys dla Wirtualnej Polski wynika, że Rozwój Plus może liczyć na 6,5 proc. poparcia, co przełożyłoby się na 25 mandatów. Z badania wynika, że prawica ma szanse na przejęcie władzy, ale potrzebne do tego będzie stworzenie koalicji. PiS, Konfederacja i Rozwój Plus - według spondażu - mogą liczyć na 224 mandaty. Większość potrzebną do rządzenia może przynieść współpraca z Konfederacją Korony Polskiej Grzegorza Brauna.
Emilewicz ocenia szanse PiS wyborach. "Sytuacja będzie nieco inna"
Jak oceniła w "Poranku TOK FM" Jadwiga Emilewicz, po wyborach w 2027 roku prawica powróci do władzy, ale w innym układzie niż wcześniej.
- Wszystkie badania pokazują, że ponad 50 proc. Polaków bardziej spogląda w prawą stronę sceny politycznej niż w lewą (...). Wydaje się, że po wyborach sytuacja będzie nieco inna niż wtedy, kiedy ja byłam czynnym politykiem, wówczas było bardzo duże Prawo i Sprawiedliwość i dwóch dużo mniejszych koalicjantów. W przyszłym roku ten układ sił będzie prawdopodobniej znacznie bardziej zrównoważony, (...) partnerzy będą siedzieć przy stole na znacznie równiejszych warunkach, co będzie znacznie trudniejszym układem do stworzenia rządu - mówila była wicepremier i była minister rozwoju w rządzie Morawieckiego.
Rozmówczyni Macieja Kluczki uważa, że przed Morawieckim "bardzo trudne zadanie". - Ma rok. Wszyscy, którzy zajmują się cyklami wyborczymi, powtarzają, że nowe polityczne podmioty lepiej jest tworzyć, kiedy ten dystans (do wyborów) jest krótszy. Ale Mateusz Morawiecki jest maratończykiem, a nie sprinterem, co zresztą udowadnia od momentu, kiedy wyszedł z Prawa i Sprawiedliwości. Chyba nie zaspał jednej gruszki w popiele, nie odpuścił ani jednego dnia wakacji - zwróciła uwagę dawna wicepremier w rozmowie z Maciejem Kluczką.
Jak dodała, 40-osobowy klub Rozwoju Plus to "niebagatelna" siła w Sejmie. - Trzeci pod względem wielkości klub w Sejmie to naprawdę coś znaczy. To duża premia na pierwszym podejściu. To są młode twarze, głównie dawnego PiS, którzy mają dużo do powiedzenia w zakresie obronności, a w zakresie gospodarki trudno dzisiaj Mateuszowi znaleźć konkurencję na prawicy - oceniła.
Morawiecki chce powstania służb deportacyjnych. Była wicepremier sceptyczna
18 sierpnia Mateusz Morawiecki przedstawił plan Rozwoju Plus na politykę migracyjną. Zakłada on powstanie ministerstwa ds. migracji i asymilacji, utworzenie służby deportacyjnej, bezwarunkową asymilację oraz wprowadzenie rozwiązań zachęcających polskich emigrantów do repatriacji.
Tu entuzjazm gościni TOK FM był wyraźnie mniejszy. - Nie jestem zachwycona pomysłami centrów deportacji cudzoziemców - stwierdziła i dodała, że potrzebujemy "roztropnej polityki imigracyjnej". - To oznacza, że musimy państwo polskie w suwerenny sposób, tak jak każde inne państwo, biorąc pod uwagę bezpieczeństwo obywateli, powinno móc mieć siłę i zdolność kształtowania tego, kto przyjeżdża, a kto nie - podkreśliła Jadwiga Emilewicz w rozmowie z Maciejem Kluczką.
Źródło: TOK FM, WP