,
Obserwuj
Polityka

Media: Szef Zondacrypto poszedł na współpracę z prokuraturą. Politycy chodzili na pasku lobbystów?

3 min. czytania
24.08.2026 18:24
Obserwuj nas na Google

Afera Zondacrypto. - Przychodzi czas, w którym należy to wszystko wiązką rentgenowską prześwietlić i odpowiedzieć opinii publicznej na pytanie, czy czasem politycy odpowiedzialni za proces legislacyjny nie chodzili na pasku lobbystów powiązanych z rosyjskimi służbami - mówił w TOK FM Witold Zembaczyński z Koalicji Obywatelski, członek sejmowej komisji śledczej ds. Pegasusa. 

Briefing prezesa PKOl nt. ZondaCrypto
Briefing prezesa PKOl nt. ZondaCrypto
fot. Tomasz Jastrzebowski/REPORTER
  • WP: prezes PKOl Radosław Piesiewicz miał dostać od szefa Zondacrypto zegarek za 40 tys. euro; 
  • Prezes PKOl ws. Zondacrypto deklaruje: Niczego nie otrzymałem od Przemysława Krala
  • O komentarz został poproszony w TOK FM Witold Zembaczyński z Koalicji Obywatelski, członek sejmowej komisji śledczej ds. Pegasusa. 

Z nieoficjalnych doniesień medialnych (TVP INFO i Onet.pl) wynika, że Przemysław Kral, szef giełdy kryptowalut Zondacrypto, poszedł na współpracę z prokuraturą i będzie zeznawać w roli świadka koronnego.

Wcześniej, bo w poniedziałek Wirtualna Polska i TVN24 opublikowały ustalenia wspólnego śledztwa, z którego wynika, że prezes Polskiego Komitetu Olimpijskiego Radosław Piesiewicz miał dostać od Krala m.in. zegarek wart 40 tys. euro oraz inne prezenty w zamian za rzekome "wstawiennictwo" ws. problemów giełdy kryptowalut z Urzędem Ochrony Konkurencji i Konsumentów (UOKiK). Według źródeł serwisu Piesiewicz miał deklarować Kralowi, że "załatwi" sprawę, powołując się na kontakty z Mateuszem Morawieckim i prezesem UOKiK Tomaszem Chróstnym. Później miał przekazać, że "jest po sprawie". Zegarek kupiono około sześciu tygodni później. Zapytany przez TV Republika o doniesienia mediów, Piesiewicz zapewnił, że sam zapłacił za zegarek, a Kral jedynie pomógł mu w zakupie.

Jak mówił W TOK FM Witold Zembaczyński z Koalicji Obywatelski, gdyby Kral obrał taki scenariusz, to byłby on przełomowy dla śledztwa i wyjaśnienia całej afery. 

- Przychodzi czas, w którym należy to wszystko wiązką rentgenowską prześwietlić i odpowiedzieć opinii publicznej na pytanie, czy czasem politycy odpowiedzialni za proces legislacyjny nie chodzili na pasku lobbystów. Lobbystów powiązanych z rosyjskimi służbami, piorących pieniądze polskiego świadka przestępczego - dodał członek sejmowej komisji śledczej ds. Pegasusa. 

Jak podkreślił, jest przekonany, że "szuflady Krala są pełne wyjaśnień i potwierdzeń hipotez, które dzisiaj krążą w mediach". - I pełne obaw są w tej chwili sumienia polityków, szczególnie Konfederacji, konkretnie Wipplera, ale też Ziobro, Nawrockiego i innych osób, łącznie z Sasinem, którzy przecinali się z Zondacrypto - dopowiedział w rozmowie z Maciejem Kluczką. 

"Na Nawrockiego jest tylko jeden sposób"

Zembaczyński wskazał też, że po stronie prawicowej oprócz "wielkiej trwogi", są też różne "histeryczne ataki", by narzucić obowiązującą narrację i "ochronić prawicowego wyborcę". Tym bardziej, że wcześniej prezydent Karol Nawrocki trzy razy zawetował rządową ustawę, która miała uregulować rynek kryptoaktywów. 

- Pan prezydent też absolutnie nie odnajduje się w innej roli niż w roli destruktora, ustawowego dementora, osoby, która za wszelką cenę chce zgładzić proces ustawodawczy. Bo ile jeszcze tych poprawek, ile jeszcze dobrych intencji? Tu nic nie działa. Na Nawrockiego jest tylko jeden sposób: projekcja siły i to możemy zrobić w 2027 roku głosami wyborców - zastrzegł też w "Wywiadzie politycznym". 

- A do tego czasu czwarty projekt ustawy? - dopytywał prowadzący.

- Goni nas tutaj nie tylko interes konsumentów, którzy padli ofiarą kolejnej piramidy, ale też przepisy unijne. Prawo unijne w jasny sposób deleguje na kraje członkowskie obowiązek wprowadzenia dyrektyw regulowania obszarów rynku - odpowiedział Witold Zembaczyński. 

Afera Zondacrypto

O tym, że giełda Zondacrypto może mieć poważne problemy z płynnością, napisały na początku kwietnia media. Analiza, do której dotarły money.pl i Wirtualna Polska, ujawniła spadek rezerw bitcoinów giełdy Zondacrypto o 99 proc. Użytkownicy zgłaszają problemy z wypłatą środków - podali dziennikarze.

Postępowanie ws. giełdy kryptowalut zostało wszczęte przez Prokuraturę Regionalną w Katowicach 17 kwietnia pod kątem oszustw znacznej wartości i prania brudnych pieniędzy. Dotychczas wpłynęło kilka tysięcy zawiadomień o przestępstwie. 3 sierpnia śledztwo w sprawie Zondacrypto zostało połączone z postępowaniem w śląskim wydziale Prokuratury Krajowej związanym z zaginięciem założyciela giełdy Sylwestra Suszka. Suszek zaginął w 2022 r. Połączone śledztwo prowadzi obecnie śląski wydział PK.

Zondacrypto od października 2025 r. była sponsorem generalnym Polskiego Komitetu Olimpijskiego. W kwietniu b.r. Radosław Piesiewicz poinformował, że jeśli do końca miesiąca do PKOl nie wpłynie kolejna transza środków z Zondacrypto, Komitet zerwie umowę sponsorską. 30 kwietnia podjęto decyzję o wygaszeniu i demontażu neonu sponsora z siedziby komitetu w Warszawie.

Źródło: TOK FM, PAP 

Redakcja poleca