Piesiewicz tłumaczy się z zegarka. Kwiatkowski: "Ta cała opowieść kupy się nie trzyma"
Przemysław Kral doskonale nadaje się na świadka koronnego w śledztwie dotyczącym polskiego rynku kryptowalut - ocenił w TOK FM Krzysztof Kwiatkowski. Senator KO dodał, że nie ma żadnej wątpliwości, że w aferze Zondacrypto mamy do czynienia z oszustwem i wywieraniem wpływu.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Dlaczego Przemysław Kral nadaje się na świadka koronnego?
- Jakie relacje łączyły Krala z Radosławem Piesiewiczem?
- Co sponsorowała giełda Zondacrypto?
- Przemysław Kral to skarbnica wiedzy z punktu widzenia organów wymiaru sprawiedliwości - ocenił w "Poranku TOK FM" Krzysztof Kwiatkowski. Mowa o aferze giełdy Zondacrypto, na której użytkownicy mieli stracić bitcoiny o wartości setek milionów złotych. Zondacrypto od października 2025 roku była też sponsorem generalnym Polskiego Komitetu Olimpijskiego.
W poniedziałek Wirtualna Polska i TVN24 opublikowały ustalenia wspólnego śledztwa, z którego wynika, że prezes Polskiego Komitetu Olimpijskiego Radosław Piesiewicz miał dostać od Krala m.in. zegarek wart 40 tys. euro oraz inne prezenty w zamian za rzekome "wstawiennictwo" ws. problemów giełdy kryptowalut z Urzędem Ochrony Konkurencji i Konsumentów (UOKiK). Z nieoficjalnych doniesień medialnych (TVP INFO i Onet.pl) wynika, że Przemysław Kral, szef giełdy kryptowalut Zondacrypto, poszedł na współpracę z prokuraturą i będzie zeznawać w roli świadka koronnego.
Kto dzwonił do Krala ws. konferencji CPAC?
Zondacrypto mocno reklamowała się w Telewizji Republika, a szef giełdy Przemysław Kral miał powiązania z prawicowymi politykami. O tym, że Kral pasuje na małego świadka koronnego, mówił w rozmowie z Maciejem Kluczką Krzysztof Kwiatkowski.
- Ja bym chciał się dowiedzieć, kto do niego dzwonił, żeby finansował konferencję CPAC, na której Karol Nawrocki prezentował się jako kandydat na prezydenta - powiedział. - Ja bym chciał się od niego dowiedzieć, czy rzeczywiście przypływ uczuć braterskich - bo nie powiem "miłości" - do pana Piesiewicza miał tak spontaniczny wybuch, jak mówi pan Piesiewicz. Taki, że sprzedał zegarek za 170 tys., cztery razy jeździł za granicę, żeby mu później te pieniądze oddawać. Wolne żarty - stwierdził senator KO, który przed laty był ministrem sprawiedliwości i prezesem Najwyższej Izby Kontroli.
Według rozmówcy Macieja Kluczki tłumaczenia prezesa Polskiego Komitetu Olimpijskiego, który zapewnia, że Kral jedynie pomógł w zakupie zegarka i że była to jedynie "normalna transakcja handlowa" nie są wiarygodne. -Ta cała opowieść kupy się nie trzyma - ocenił.
Przemysław Kral miał rozpocząć współpracę z polskimi organami ścigania i składać obszerne wyjaśnienia. Według ustaleń niektórych mediów usłyszał również zarzuty, których treści na razie nie ujawniono.
Kwiatkowski wspomina gen. Różańskiego. "Wojskowy, który nigdy nie zdjął munduru"
Senator Kwiatkowski w TOK FM wspominał też zmarłego gen. Mirosława Różańskiego, który zmarł w wieku 63 lat.
- Był wyjątkowym człowiekiem. Dla mnie był symbolem wojskowego, który nigdy nie zdjął munduru - mówił. - Ważna dla niego była służba publiczna, odpowiedzialność, szacunek wobec drugiego człowieka. Miał także niezwykłą umiejętność syntezy, zauważenia, co jest najważniejsze w danej sprawie - dodał Kwiatkowski.
Źródło: TOK FM