Jasło. Atom, Meja i Kalisi ruszyli do pracy. Rarogi mają się rozprawić z gawronami w parku
Dwa rarogi stepowe - Atom i Meja - oraz raróg górski Kalisi będą patrolować Park Miejski w Jaśle. - Mają zniechęcać gawrony do zakładania gniazd i wylęgu młodych - wyjaśnia Agata Koba, rzeczniczka jasielskiego magistratu.
Pracę rarogów organizuje sokolnik. Każdego dnia wszyscy pojawiają się w parku już o świcie. Bo właśnie wtedy budzą się i przylatują tu gawrony, nocujące głównie w nieodległym Krośnie. Drapieżniki patrolują park do zmierzchu. Będą pracować do początku maja.
Jasło było jednym z pierwszych miast w Polsce, które zastosowało metodę sokolniczą do płoszenia gawronów. W tym roku akcja odbywa się już po raz jedenasty. Wcześniej samorząd próbował pozbyć się ptaków poprzez strącanie niezasiedlonych gniazd oraz emisję dźwięków odstraszających. Bez większych sukcesów.
Przepędzone gawrony gniazda zakładają w innych punktach miasta. - Do parku wracają tylko 'na pogaduchy'. Posiedzą 2-3 godziny, pokraczą i odlatują do swoich młodych - mówi Agata Koba. Wyjaśnia, że gawrony są przepędzane, bo zanieczyszczają ławki i alejki, ale też odstraszają większość innych ptaków, głównie tych mniejszych, które trwale opuszczają park.
Co ważne - gawrony objęte są częściową ochroną. Na pracę sokolnika w Parku Miejskim w Jaśle zgodę musiał więc wyrazić Regionalny Dyrektor Ochrony Środowiska w Rzeszowie. Jak co roku nad prawidłowością działań sokolniczych czuwa ornitolog. Koszt tegorocznej akcji to 36 tysięcy złotych. Środki te pokrywają koszt pracy sokolnika i ornitologa właśnie.
Apel o niedokarmianie ptaków
Przy okazji miasto apeluje, aby nie dokarmiać ptaków w Parku Miejskim i na płycie jasielskiego rynku, zwłaszcza gołębi. - Doprowadza to do zaburzenia naturalnej równowagi w przyrodzie i nadmiernego rozrostu populacji - tłumaczy rzeczniczka urzędu miasta.