Liczyli na tańszy opał. Węgla nie dostali, pieniądze stracili. "Schemat działania był ten sam"
Mieszkaniec powiatu kolbuszowskiego został oszukany przy zakupie ekogroszku. Mężczyzna najpierw złożył zamówienie za pośrednictwem dostępnego na stronie internetowej formularza, a następnie dokonał płatności. - Zapłacił 2 tysiące złotych, ale towaru nie otrzymał - mówi nam Anna Klee-Bylica z podkarpackiej policji.
W podobny sposób pieniądze stracił mieszkaniec powiatu przemyskiego. Za pośrednictwem jednej ze stron internetowych zamówił dwie tony ekogroszku. Po przelaniu pieniędzy kontakt ze sprzedającym się urwał. Numer telefonu był nieaktywny, a strona internetowa została usunięta. Stracił ponad 5 tysięcy złotych.
Z kolei mieszkaniec powiatu leskiego dał się oszukać przy zakupie pelletu. - Zamówił prawie dwie tony i stracił ponad 7 tysięcy złotych - relacjonuje Anna Klee-Bylica. Schemat działania był ten sam. Po dokonaniu wpłaty strona internetowa była niedostępna, a telefon do rzekomego sprzedawcy przestał odpowiadać.
Policja apeluje o ostrożność i rozwagę podczas internetowych transakcji związanych z zakupem opału. - Przykłady te pokazują, że przestępcy mogą bezwzględnie wykorzystywać trudną sytuację na rynku opałowym - mówi funkcjonariuszka.