,
Obserwuj
Podkarpackie

Miasto na krawędzi bankructwa. Od lat nie było tu takich problemów

ps
2 min. czytania
05.02.2025 10:54
Sanok niebezpiecznie balansuje nad krawędzią finansowej zapaści. Po kilku miesiącach przepychanek i burzliwych, ale jałowych sesjach budżetowych, radni zaakceptowali program naprawczy finansów miasta, jednak nie przegłosowali budżetu na 2025 rok.
|
|
fot. Patryk Ogorzałek / Agencja Wyborcza.pl
  • Radni Sanoka uchwalili program naprawczy finansów miasta.
  • Był to nakaz Regionalnej Izby Obrachunkowej, która odrzuciła przedstawiony jej budżet dla Sanoka na ten rok.
  • Jednak Rada nie zaakceptowała nowego budżetu;
  • Decyzja ta oznacza, że teraz kluczową rolę w sprawie finansów odegra Regionalna Izba Obrachunkowa (RIO) w Rzeszowie, która może przygotować budżet dla miasta, a w skrajnym przypadku - ustanowić zarządcę komisarycznego.

 

Sanok od kilku lat zmaga się z poważnymi problemami budżetowymi, które na przestrzeni ostatnich miesięcy osiągnęły punkt krytyczny. RIO odrzuciła wcześniejszy budżet miasta, gdyż nie uwzględniał on deficytu operacyjnego i zobowiązań wymagalnych w wysokości ponad 10 milionów złotych. W odpowiedzi na to zarząd miasta opracował program naprawczy, który przewiduje konsolidację długów oraz zaciągnięcie kredytu w wysokości 160 milionów złotych. Pomimo przyjęcia tego dokumentu, radni nie zgodzili się na budżet oparty na jego założeniach.

- To jest oddanie decyzji do Regionalnej Izby Obrachunkowej. RIO do końca lutego przedstawi nam budżet, na którym będziemy bazować w roku 2025. To może również oznaczać, że poprzez brak zatwierdzenia budżetu i wieloletniej prognozy finansowej, program naprawczy zostanie odrzucony - powiedział burmistrz Sanoka Tomasz Matuszewski.

Radni dystansują się od programu naprawczego

Choć radni ostatecznie zatwierdzili program naprawczy, wielu z nich miało do niego poważne zastrzeżenia. W głosowaniu 9 osób poparło dokument, 3 było przeciw, a aż 8 radnych wstrzymało się od głosu. - Program naprawczy skupił się tak naprawdę na najsłabszych mieszkańcach naszego miasta, bo propozycje redukcji etatów sprzątaczek w szkołach czy pracowników MOSiR to nie są działania, które pozwolą odzyskać miastu płynność finansową - ocenił Sławomir Miklicz, przewodniczący Rady Miasta Sanoka.

Radni podkreślali również, że ich wnioski dotyczące większych oszczędności i bardziej zdecydowanych cięć, nie zostały uwzględnione przez burmistrza. - To dziwna sytuacja, bo zazwyczaj to władza wykonawcza proponuje bardziej rygorystyczne kroki, a rada stara się je łagodzić. U nas stało się odwrotnie. Moim zdaniem wynika to z odpowiedzialności radnych, którzy chcą ratować miasto - dodał Miklicz.

RIO przejmie kontrolę nad budżetem

Odrzucenie budżetu oznacza, że teraz to Regionalna Izba Obrachunkowa ma obowiązek jego opracowania. Jeśli RIO zaopiniuje pozytywnie program naprawczy, Sanok będzie musiał go realizować, niezależnie od opinii radnych. - Wierzymy, że Regionalna Izba Obrachunkowa, swoim autorytetem, wiedzą i doświadczeniem, przygotuje budżet, który da miastu szansę na wyjście na prostą i odzyskanie płynności finansowej, bo tego najbardziej nam brakuje - powiedział przewodniczący rady miasta.

Na razie radni są przekonani o tym, że zarząd komisaryczny to odległa i mało prawdopodobna możliwość, ale jeśli RIO uzna, że sytuacja Sanoka wymaga jeszcze bardziej drastycznych działań, taki scenariusz pozostaje realny. Ich decyzję mamy poznać w drugiej połowie lutego. To pierwszy od 10 lat przypadek tak poważnego kryzysu finansowego miasta w województwie podkarpackim.

Posłuchaj podcastu!