Klub na literę P? Porto, Panathinaikos, Pakoszówka! Niezwykła akcja i wielkie przeżycie dla małych piłkarzy
Klub na literę P? Porto, Panathinaikos, Pakoszówka! Niezwykła akcja i spektakularny sukces
Zaczęło się od tiktokowego wyzwania dla zawodników Resovii. Mieli szybko wymienić klub piłkarski na konkretną literę. Na C padło m.in. Celtic Glasgow, na Z Zenit, Zaksa Kędzierzyn Koźle i Zawisza. Klub na literę P.? Porto, Panathinaikos i ? Pakoszówka. Wioskę w powiecie sanockim wymienił Kornel Rębisz, który musiał odpierać zarzuty kolegów, że nie ma takiego klubu! - Nie ukrywam, że to było zaskoczenie, bo nie wszyscy znaliśmy klub Victoria Pakoszówka - przyznaje Gabriela Mikuła szefowa marketingu CKWS Resovia Rzeszów.
Tiktokowy filmik na tyle się spodobał, że internauci zaczęli pisać do rzeszowskiego klubu i śledzić profil Pakoszówki, a przedstawicielka Resovii zadzwoniła do prezesa Victorii z zaproszeniem na jedno z najbliższych spotkań drużyny. Prezes klubu w Pakoszówce widział filmik jeszcze przed telefonem z Rzeszowa. - W dzisiejszych czasach, gdy informacja błyskawicznie jest dostępna i trafia do odbiorcy, myślę, że można założyć, że to nagranie widział już każdy w naszej miejscowości - mówi TOK FM prezes klubu sportowego Victoria Pakoszówka Marcin Stankiewicz.
Dla części dzieci to będzie pierwszy raz na dużym stadionie
Internetowy żart przerodził się w coś szczególnie miłego dla piłkarskiej społeczności Pakoszówki, bo na dzisiejszy mecz Resovii z Rekordem Bielsko-Biała pojedzie autokar wypełniony kibicami, w tym blisko trzydzieścioro dzieci z miejscowej szkółki piłkarskiej nazywanej "barcelonką".
Większość z nich nie miała okazji jeszcze być na dużym stadionie i meczu na ligowym. Część dzieci będzie miała przywilej wyprowadzenia zawodników obu drużyn na murawę. Prezes klubu nie ma wątpliwości, że to będzie duże przeżycie dla najmłodszych zawodników z Pakoszówki. - Również dla nas - osób zarządzających klubem to świetna sprawa. Wiemy, że to może motywować młodych ludzi do tego, by trenować, rozwijać się i uprawiać ten sport. Być może zrodzą się też jakieś marzenia, które pchną ich do tego, by poświęcić się piłce nożnej - mówi Marcin Stankiewicz.
To, jak bardzo mali piłkarze przeżywają udział w uroczystym otwarciu meczu, wie Gabriela Mikuła z CKWS Resovia Rzeszów. - Pamiętam, jak mój syn przeżywał kiedyś, gdy wyprowadzał piłkarzy na boisko. To jest dla nich coś fantastycznego. Mecze są transmitowane w telewizji, więc też jest okazja do tego, by się pokazać - mówi przedstawicielka rzeszowskiego klubu, który już planuje zaproszenia dla dzieci z innych podkarpackich miejscowości m.in. Brzozowa i Głogowa Małopolskiego.
Mały klub z dużymi możliwościami
KS Victoria Pakoszówka gra w B-klasie - to ostatni szczebel rozrywkowy w powiecie sanockim. Klub ma ok. dwudziestu zawodników. Piłkarska szkółka w tej miejscowości to czterdzieścioro dzieci z roczników 2009-2017. W tej grupie są na razie tylko dwie dziewczynki, jedna z nich będzie wyprowadzała zawodników Resovii i Rekordu w czasie dzisiejszego meczu.
Prezes klubu w Pakoszówce wierzy, że w tym roku uda się awansować do klasy A. - Chcemy, żeby poziom sportowy był adekwatny do naszych możliwości, bo mamy dobrych piłkarzy i bardzo dobre warunki sportowe. Mamy oświetlone boisko ze sztuczną nawierzchnią - cieszy się Marcin Stankiewicz.
Prezes KS Victoria nie wyklucza, że na tym boisku jakiś mecz zagrał Kornel Rębisz, piłkarz Resovii, który na pytanie o klub na literę P błyskawicznie odpowiedział Pakoszówka. - Być może to nie była pierwsza drużyna, być może tzw. Resovia druga. W okresie zimowym jest u nas dużo tzw. sparingów i test meczów. Wtedy pan Kornel pewnie mógł się zapoznać z nazwą miejscowości i z klubem - domyśla się Marcin Stankiewicz.
Czy tak było? O to prezes będzie chciał zapytać rzeszowskiego zawodnika w czasie spotkania przy okazji meczu. Działacze i piłkarze z Pakoszówki przyjadą też z prezentem niespodzianką dla Kornela Rębisza, który przy okazji internetowej zabawy rozreklamował ich klub. Z kolei przedstawiciele Resovii nie wykluczają, że to dopiero początek dłuższej znajomości. - Nie ukrywam, że jest pomysł, by Resovia przyjechała do Pakoszówki, musimy zgrać terminarze, ale kto wie, może się uda - mówi Gabriela Mikuła z CKWS Resovia Rzeszów.