,
Obserwuj
Podkarpackie

W tej szkole maturę zdała tylko jedna osoba. Najgorszy wynik w całym kraju

2 min. czytania
07.08.2025 11:38
Tylko jedna osoba spośród 12 dopuszczonych do egzaminu dojrzałości zdała maturę w Zespole Szkół w Wysokiej (woj. podkarpackie). To oznacza zaledwie 8-procentową zdawalność wśród 25 uczniów kończących szkołę średnią - jeden z najgorszych wyników w kraju. - To tak, jakbyśmy w rankingu FIFA spadli między Wyspy Dziewicze a San Marino - skomentował radny Jakub Czarnota cytowany przez Onet Kobieta.
|
|
fot. Kuba Atys / Agencja Wyborcza.pl

 

  • Choć uczniowie Zespołu Szkół w Wysokiej poradzili sobie z językiem polskim i angielskim, matematyka była główną przyczyną niezdanych matur. Nauczycielką tego przedmiotu jest dyrektorka szkoły;
  • Radny Gminy Łańcut Jakub Czarnota skrytykował zarówno wyniki, jak i koszty utrzymania placówki. Zasugerował przekształcenie szkoły lub zmianę jej przeznaczenia;
  • Społeczność szkolna uważa, że Czarnota przesadnie upraszcza sprawę, wskazując na sukcesy w egzaminach zawodowych i praktykach. Wójt zapowiedział działania naprawcze po spotkaniu z dyrektorką we wrześniu.

 

Według danych Centralnej Komisji Egzaminacyjnej Zespół Szkół im. Tadeusza Kościuszki w Wysokiej zajął 1676. miejsce na 1680 szkół tego typu w Polsce. Choć uczniowie poradzili sobie z językiem polskim i angielskim, główną przeszkodą okazała się matematyka. Problem ten dodatkowo komplikuje fakt, że dyrektorka szkoły jest nauczycielką właśnie tego przedmiotu.

Szkoła boryka się także z innymi trudnościami - liczba uczniów drastycznie spadła. Obecnie do placówki uczęszcza poniżej 100 uczniów, podczas gdy w latach 90. było ich 300-400. Żaden z tegorocznych absolwentów szkół podstawowych z Wysokiej nie wybrał technikum jako dalszej ścieżki edukacji.

Drugie dno sporu o Dino na Wilanowie. 'Już raz to widzieliśmy'

 

Radny spisuje szkołę w Wysokiej na straty. Placówka zareagowała

 

Radny Gminy Łańcut Jakub Czarnota wskazał na wysokie koszty funkcjonowania szkoły - według niego gmina dopłaca od 1,5 do 2 mln zł rocznie. - Grzejemy puste korytarze - mówił na sesji rady, kierując swoje słowa do wójta gminy Tadeusza Pasiecznego. Jak podkreślił, obecne wydatki są trudne do uzasadnienia. Zaproponował m.in. przekształcenie szkoły w placówkę branżową I stopnia, bez matury, lub rozważenie innego przeznaczenia budynku.

Na jego wystąpienie zareagowała społeczność szkolna, publikując na Facebooku oświadczenie. "Nie wyrażamy zgody na użycie jednego wskaźnika, z jednego roku szkolnego, i pominięcie wszystkich innych osiągnięć szkoły" - napisano, wskazując m.in. na sukcesy w egzaminach zawodowych i rozbudowaną sieć praktyk.

- Podawałem dane publiczne, które każdy może sprawdzić. Chciałem zwrócić uwagę na problem - odparł radny cytowany na łamach Onet Kobieta.

Wójt Pasieczny zapowiedział, że po 1 września odbędzie spotkanie z dyrektorką szkoły, aby omówić działania naprawcze. Przed placówką jeszcze poprawkowe egzaminy maturalne i zawodowe.

Posłuchaj: