Skradziony samochód rodziny Donalda Tuska. Koniec policyjnych poszukiwań
Pomorscy policjanci odnaleźli auto należące do rodziny premiera Donalda Tuska, które zostało skradzione w nocy z wtorku na środę w Sopocie. Stało ono na parkingu w Gdańsku. Rzecznik pomorskiej policji podała, że funkcjonariusze ustalają tożsamość sprawcy.
Komisarz Karina Kamińska w środę wieczorem poinformowała PAP, że funkcjonariusze z Sopotu, po kilku godzinach od zgłoszenia kradzieży samochodu marki Lexus, odnaleźli go na jednym z parkingów w Gdańsku.
- Policjanci we wtorek o godz. 7.40 otrzymali zgłoszenie o kradzieży samochodu. Na miejsce skierowana została grupa dochodzeniowo-śledcza. Policjanci zabezpieczyli nagrania z kamer monitoringu, ślady mogące mieć znaczenie dowodowe oraz przeprowadzili rozmowy z osobami, które mogły mieć informacje o zdarzeniu - relacjonowała rzeczniczka pomorskiej policji.
Dodała, że trwają czynności procesowe prowadzone przez policjantów z Wydziału Dochodzeniowo-Śledczego KWP w Gdańsku. - Równolegle funkcjonariusze koncentrują się na ustaleniu tożsamości i zatrzymaniu sprawcy tego przestępstwa - przekazała.
Skradzione auto rodziny Donalda Tuska. Zaangażowano SOP
Kilka godzin po kradzieży auta należącego do rodziny szefa rządu, rzeczniczka Komendy Głównej Policji Katarzyna Nowak przekazała PAP, że kwestie związane z bezpieczeństwem osób ochranianych, w tym zdarzenia dotyczące ich mienia, pozostają w kompetencjach Służby Ochrony Państwa.
Źródła: PAP/Katarzyna Rogowska tokfm.pl