Był tak pijany, że nie trafił ciężarówką w bramki na autostradzie. Teraz trafi za to przed sąd
Do zdarzenia doszło na zjeździe z A1 w miejscowości Kopytkowo. Mieszkaniec województwa wielkopolskiego - zjeżdżając z autostrady - nie trafił w bramki i wbił się w bariery energochłonne przed punktem poboru opłat. Alkomat wykazał w jego organizmie blisko 3 promile. - Mężczyzna był tak pijany, że nie potrafił powtórzyć badania na zawartość alkoholu w wydychanym powietrzu, dlatego policjanci dodatkowo pobrali jego krew do badania - wyjaśnia asp. sztab. Marcin Kunka z policji w Starogardzie Gdańskim.
57-latek został zatrzymany i spędził noc w policyjnej celi. Odpowie za kierowanie pojazdem w stanie nietrzeźwości oraz spowodowanie kolizji drogowej. Grozi za to do dwóch lat więzienia.
Od ubiegłego weekendu bramki na autostradzie są ściślej kontrolowane przez policję i tak będzie do końca wakacji. Wszystko dlatego, że w weekendy bramki na A1 są podniesione, a przejazd autostradą bezpłatny. Funkcjonariusze zaznaczają jednak, że otwarcie bram nie oznacza, że nie trzeba zwolnić. - Niestety, otrzymujemy coraz więcej sygnałów, że kierowcy - w związku z ułatwieniem przejazdu na tym odcinku - przejeżdżają przez bramki z dużą prędkością, stwarzając zagrożenie na drodze - informują policjanci.
Funkcjonariusze kontrolują nie tylko prędkość, ale i trzeźwość. Zwracają uwagę również na sposób przewożenia pasażerów. - Od piątku do poniedziałku policjanci skontrolowali 125 kierowców. 15 zostało ukaranych mandatami za przekroczenie prędkości. W sumie odnotowano 25 wykroczeń - mówi st. sierż. Piotr Pawłowski z zespołu prasowego pomorskiej policji.
Przejazd autostradą A1 między Gdańskiem a Toruniem jest bezpłatny w każdy weekend wakacji - do 4 września. Bramki są podnoszone w piątki w południe i opuszczane w poniedziałki, również w południe. Wyjątkiem będzie długi weekend sierpniowy. Zwolnienie z opłat będzie obowiązywało od piątku 11 sierpnia od godz. 12 - do środy 16 sierpnia do godz. 12.