,
Obserwuj
Pomorskie

"Nie wykluczamy, że Grzegorz Borys nie żyje". Policja podaje nowe informacje

PAP, tokfm.pl
3 min. czytania
03.11.2023 13:00
- Nie wykluczamy, że Grzegorz Borys nie żyje - podała na konferencji pasowej w Gdańsku rzeczniczka prasowa Komendy Wojewódzkiej Policji w Gdańsku komisarz Karina Kamińska. Wcześniej służby zdecydowały o zawężeniu terenu poszukiwań do dwóch hektarów.
|
|
fot. Policja

Komendant Wojewódzki Policji w Gdańsku - wraz z dowódcami operacji oraz z Komendantem Żandarmerii Wojskowej - zdecydowali o zawężeniu terenu poszukiwań do dwóch hektarów. - Wyznaczony przez nich teren obejmuje rejon zbiornika wodnego Lepusz, który znajduje się w otulinie Trójmiejskiego Parku Krajobrazowego - poinformowała Karina Kamińska.

Jak dodała, policjanci i żandarmi wojskowi zakładają, że w tym miejscu może znajdować się poszukiwany Grzegorz Borys. - Decyzja o zawężeniu poszukiwań wynika z konkretnych informacji i zabezpieczonych śladów, które policjanci i żandarmi zdobyli i zabezpieczyli w wyniku dotychczasowej pracy nad tą sprawą - przekazała policjantka.

Trudny obszar poszukiwań

Przeszukiwany teren jest niełatwy i niebezpieczny. Obfituje w mokradła, grzęzawiska i trudno dostępne miejsca. - Mimo sprawdzenia zbiornika przez nurków wojskowych oraz strażaków-nurków ze Specjalistycznej Grupy Ratownictwa Wodno-Nurkowego "Gdańsk" nie zdołano dotrzeć do wszystkich części tego terenu. Z tego powodu do jego przeszukiwania będzie wykorzystywany specjalistyczny sprzęt. Aby dokładnie i bezpiecznie przeszukać ten teren, trwają konsultacje z ekspertami m.in. z zakresu hydrologii - przekazała oficer prasowa pomorskiej policji.

Wypadek w czasie poszukiwań Grzegorza Borysa. Nie żyje nurek

Wyjaśniła, że policjanci, żandarmi wojskowi, podczas operacji poszukiwawczej przeszukali kilkukrotnie blisko 8 tysięcy hektarów terenu leśnego. - W operacji prowadzonej wspólnie z Żandarmerią Wojskową wzięło udział blisko tysiąc funkcjonariuszy wszystkich zaangażowanych w operację poszukiwawczą służb m.in. Państwowej Straży Pożarnej, Straży Leśnej, którzy metodycznie, systematycznie, na podstawie konkretnych ustaleń przeczesywali wytypowany teren - zaznaczyła.

Do poszukiwań w terenie policjanci wykorzystywali środki techniczne oraz specjalistyczny sprzęt. - Codziennie przez 24 godziny na dobę dowódcy operacji poszukiwawczej na podstawie analiz wykonywanych przez centrum operacyjne zlecali zadania służbom w terenie m.in. operatorom dronów, pilotom śmigłowców, które były wyposażone m.in. w termowizję, przewodnikom z psami tropiącymi oraz do wyszukiwania zapachu ludzkich zwłok - przekazała kom. Kamińska.

Czy Grzegorz Borys żyje? Znany profiler kreśli scenariusz i zwraca uwagę na 'jedno słowo'

Zaznaczyła, że równolegle do akcji poszukiwawczej trwały czynności dochodzeniowo śledcze realizowane przez Żandarmerię Wojskową oraz prokuratorów do spraw wojskowych z Prokuratury Okręgowej w Gdańsku, których czynnościami operacyjno-rozpoznawczymi wspierali policjanci z Komendy Wojewódzkiej Policji w Gdańsku.

- Kryminalni zabezpieczyli 15 terabajtów zapisów z kamer monitoringów, które są na bieżąco analizowane. Ich analiza na tę chwilę nie wykazała, aby poszukiwany znajdował się poza terenem leśnym. Mimo to nie zostały wykluczone pozostałe hipotezy, dlatego w tym zakresie prowadzona jest inna forma poszukiwań - wyjaśniła policjantka.

Ponadto - jak dodała - sprawdzono kilkaset informacji na temat ewentualnych miejsc pobytu poszukiwanego mężczyzny, również tych, które wpłynęły na dedykowaną skrzynkę e-mail. Jak przekazała oficer prasowa, każda z tych informacji została sprawdzona przez policjantów, ale żadna z nich się nie potwierdziła.

- Wszystkie czynności zrealizowane w tej sprawie, zabezpieczone ślady, zdobyte informacje, które zostały przeanalizowane i sprawdzone, doprowadziły do zawężenia poszukiwań do konkretnego miejsca - podkreśliła.

Teren, na którym obecnie prowadzone są poszukiwania został wygrodzony i zabezpieczony przez służby na czas akcji. Policja apeluje, by nie wchodzić na teren poszukiwań oraz stosować się do poleceń policjantów i żandarmów.

Zabójstwo dziecka

44-letni Grzegorz Borys jest podejrzany o zabójstwo 6-letniego syna. Przypomnijmy - do zbrodni doszło w piątek (20 października) w bloku przy ul. Górniczej w Gdyni Fikakowie. Dziecko miało ciętą ranę szyi, co potwierdziła prokuratura po przeprowadzeniu sekcji zwłok.

Dzień później śledczy wydali postanowienie o przedstawieniu Grzegorzowi Borysowi zarzutu przestępstwa z art. 148 par. 2 pkt 1 Kk, czyli zabójstwa ze szczególnym okrucieństwem. Skierowano również wniosek do sądu o jego tymczasowe aresztowanie. W ubiegłym tygodniu Interpol wystawił 'czerwoną notę' za poszukiwanym.

Poszukiwania Grzegorza Borysa. Nieoficjalnie: mężczyzna zostawił list