,
Obserwuj
Pomorskie

Zaskoczenie nad morzem. Już nie tylko Polacy okupują Bałtyk. "Odkryli nas"

KW
2 min. czytania
04.07.2024 16:09
Zmienna pogoda testuje cierpliwość turystów nad polskim morzem. Jak się jednak okazuje, wypoczywających, imprezujących i przepytanych przez reportera TOK FM w Trójmieście gości kiepskie warunki wcale nie martwią. Co ciekawe, polskie wybrzeże staje się też coraz bardziej atrakcyjne dla zagranicznych urlopowiczów.
|
|
fot. Bartosz Bańka / Agencja Wyborcza.pl

Globalni giganci technologiczni (np. Google, Meta) korzystają z treści tworzonych przez dziennikarzy i publikowanych w mediach - wyświetlając przy naszych autorskich treściach reklamy, zarabiają gigantyczne kwoty. Big techy przejęły w Polsce już ok. 2/3 wydatków na reklamy internetowe, a wszystkim polskim mediom razem wziętym została 1/3. Stale wprowadzają usługi, które mają na celu utrzymanie użytkowników w ich ekosystemie, przez co nasze lokalne portale i serwisy tracą ruch, a w konsekwencji przychody. To prowadzi do jednego - do upadku lokalnych, polskich wydawców i redakcji. Media z całej Polski przystąpiły wspólnie do akcji, w której wzywamy polityków koalicji rządowej do uwzględniania w procesie implementacji unijnej dyrektywy DSM (Digital Single Market) o prawie autorskim i prawach pokrewnych postulatów wydawców, redakcji oraz dziennikarzy i dziennikarek. Przeczytaj apel >>

Dla kogo wakacje nad Bałtykiem?

Polskie wybrzeże staje się coraz bardziej atrakcyjne dla zagranicznych urlopowiczów. - W sezonie na polskich plażach coraz częściej słychać szwedzki, norweski i czeski - potwierdza Maciej Nykiel z biura podróży Nekera. Wcześniej, jak dodaje, Czesi raczej nigdy nie jeździli masowo do Polski. - To raczej my jeździliśmy do Czech. Tymczasem teraz Czesi odkryli nas. Polska zaistniała w ich świadomości jako destynacja wakacyjna - mówi ekspert.

Wakacje w Polsce coraz częściej spędzają też Włosi i Hiszpanie. Dla części z nich w ojczyznach jest po prostu za gorąco. Co więcej, jak mowi Nykiel, Hiszpanie w naszym kraju zaczynają też coraz odważniej inwestować, m.in. w hotele all inclusive. - To wszystkie pokazuje, że Polska stała się atrakcyjnym miejscem w perspektywie kilku kolejnych lat - uważa przedstawiciel Nekery.

Atrakcyjnym, ale i drogim, bo kilkudniowy pobyt w hotelu nad morzem za mniej niż 2,5 tysiąca złotych od osoby łatwiej czasem znaleźć na Teneryfie niż w polskim kurorcie.

Mikołajki droższe niż Teneryfa. Czy wakacje w kraju się opłacają?

Wakacje nad Bałtykiem. Dobre nastroje

Na Teneryfie pewniejsza jest zresztą pogoda. W Trójmieście w ostatnich dniach temperatury odbiegają od typowo letnich. O tym, jak turyści nad morzem radzą sobie z taką zmienną aurą, pytał trójmiejski reporter Paweł Radzewicz.

Jak się okazało, 'pogodowa kratka' nie psuje nastroju. - Jesteśmy pozytywnie nastawione, właśnie jedziemy na Open’er Festiwal, a tam akurat zawsze pada, wiec tym razem się cieszymy, że tego deszczu nie ma - powiedziała jedna z festiwalowiczek.

- Nie przeszkadza mi już nic. Lepiej, kiedy jest taka chłodniejsza pogoda niż 30 stopni - dodał inny z turystów.

Drogowy koszmar w Gdyni. Rusza Open'er Festiwal. Na co uważać?