,
Obserwuj
Pomorskie

Dziki wróciły z przytupem. Z pizzą na plaży lepiej uważać. "Smakuje im nawet hawajska"

2 min. czytania
06.08.2024 14:57
Jedzenie na trójmiejskiej plaży może zakończyć się przymusowym dzieleniem się... z dzikiem. W mediach społecznościowych można znaleźć nagrania z ostatnich dni pokazujące, jak zwierzę podkrada plażowiczom pudełko pizzy. Podobne przypadki można mnożyć i - jak radzą eksperci - lepiej zwierzęciu ustąpić.
|
|
fot. Dominik Sadowski / Agencja Wyborcza.pl

Trójmiejskie dziki - mimo obecnego na tym terenie wirusa ASF i wbrew staraniom służb weterynaryjnych, by ich pogłowie zmniejszyć - wciąż dają o sobie znać na plażach i w parkach. W internecie co jakiś czas pojawiają się filmiki pokazujące zwierzęta między ludźmi, często w bardzo śmiały sposób domagające się jedzenia.

- Oczywiście rożne przypadki miały miejsce - przyznaje Leonard Wawrzyniak z Ekopatrolu Straży Miejskiej w Gdyni. - Kiedy dziki widzą łatwo dostępne jedzenie, to podejdą i chętnie z tego skorzystają - na przykład w sytuacji, gdy nieostrożny turysta ma bułkę, pizzę czy inny pokarm - dodaje. Zaznacza, że znacznie częściej dochodzi jednak do przypadków, gdy dziki bez świadków przewracają kosze albo wchodzą do altanek śmietnikowych w poszukiwaniu resztek jedzenia.

Smakuje im nawet hawajska

Dziki nie są wybredne. Zainteresować je może nie tylko pizza, ale w zasadzie każdy rodzaj jedzenia, które zdarza się turystom przynieść na plażę: od frytek po domowe kanapki. Wawrzyniak zaznacza, że jeśli zauważymy, że tym, co mamy w rękach czy na kocyku, zainteresował się dzik, najlepiej się wycofać.

- Oczywiście jeżeli jemy pizzę i widzimy, że dzik się zbliża, to należy ją schować. Dzik ma bardzo dobry węch i z daleka może ją wyczuć - przestrzega strażnik. - Jeżeli będzie taka okazja, to na pewno się poczęstuje. Dla dzika nie ma znaczenia, czy jest to pizza hawajska, czy wegetariańska - śmieje się nasz rozmówca.

Wawrzyniak dodaje - już na poważnie - że za każdym razem, spotykając dzikie zwierzę, trzeba zachować ostrożność. - Czy jest to dzik, lis, borsuk, czy jakieś inne zwierzę, należy zachować spokój. Do takiego zwierzęcia nie należy podchodzić. Nie należy go głaskać, przytulać, ale też nie należy go płoszyć i straszyć - wylicza.

Nie szarpać się z dzikiem

Strażnik stanowczo odradza szarpanie się z dzikiem, jeśli ten już włoży swój ryj w prowiant czy zakupy. Jeśli sam ich nie zostawi, trzeba uznać je za stracone - z perspektywy zwierzęcia będzie to już jego jedzenie.

- W sytuacji, kiedy dzik próbuje już to jedzenie zdobyć, nie należy z nim walczyć. Jest to jednak zwierzę niebezpieczne i dla nas może stanowić zagrożenie - potwierdza Wawrzyniak. I dodaje, że obecność dzika w miejscach publicznych należy zgłaszać służbom, a podczas jedzenia na plaży zachować odrobinę czujności.