,
Obserwuj
Polska

Potężne zakłócenia GPS na Pomorzu. "Nie jesteśmy bezpieczni"

oprac. Katarzyna Rogowska tokfm.pl
3 min. czytania
27.08.2026 07:06
Obserwuj nas na Google

Zakłócenia sygnałów GPS na Pomorzu osiągnęły w tym roku intensywność większą niż kiedykolwiek wcześniej. - Żyjemy w błogim poczuciu bezpieczeństwa, natomiast w internecie, w cyberprzestrzeni cały czas trwa walka - powiedział w "Pierwszym Programie" w TOK FM prof. dr hab. inż. Mariusz Figurski z Instytutu Łączności.

Nawigacja GPS w samochodzie (zdjęcie ilustracyjne)
Nawigacja GPS w samochodzie (zdjęcie ilustracyjne)
fot. Wojtek Laski/East News

Z tego artykułu dowiesz się:

  • co dzieje się z systemami nawigacji satelitarnej na Pomorzu;
  • co jest przyczyną zakłóceń systemów nawigacji satelitarnej;
  • czy Polska ma alternatywę dla GPS;
  • jakie rosyjskie systemy walki radioelektronicznej są wykorzystywane do zakłócania sygnałów.

Nasiliły się zakłócenia systemów nawigacji satelitarnej na Pomorzu - wynika z analizy Instytutu Łączności. Problem wyraźnie się pogłębił w 2026 r. Przy czym największą skalę zakłóceń odnotowano od maja do sierpnia - występowały one nawet przez 70 proc. czasu. Według Instytutu sytuacja ma charakter stały. - Jesteśmy w teatrze działań walki radioelektronicznej, która trwa już od ponad trzech lat - wskazał w "Pierwszym Programie" prof. dr hab. inż. Mariusz Figurski, wicedyrektor Instytutu Łączności ds. naukowych.

Według gościa TOK FM Polska jest narażona przede wszystkim na działanie rosyjskich systemów walki radioelektronicznej znajdujących się w obwodzie królewieckim. Wspominał również o instalacji w rejonie Sankt Petersburga, która oddziałuje na północną Europę. - To potężne stacje, które potrafią nawet na kilkaset kilometrów zagłuszać częstotliwość, na której nadają systemy nawigacji satelitarnej. Pierwszy system działa poprzez brutalne zagłuszanie. To tak, jakby ktoś ukradł wszystkie znaki przy drodze - nawigacja nic nie wie, a my się gubimy. I to jest łatwe do zdiagnozowania. Drugi to fałszowanie - jakby ktoś podmienił te znaki, one dalej są, ale błędne - tłumaczył prof. dr hab. inż. Mariusz Figurski w rozmowie z Wojciechem Muzalem.

Zakłócenia GPS mogą utrudnić pracę taksówkarzy i kurierów, ale także - co o wiele istotniejsze - strażaków czy ratowników. - Tutaj liczą się minuty. (...) Żyjemy w błogim poczuciu bezpieczeństwa, natomiast w internecie, w cyberprzestrzeni cały czas trwa walka. Musimy zdawać sobie sprawę z tego, że jesteśmy bezpośrednio narażeni, nie jesteśmy bezpieczni. Musimy więc mieć jakieś alternatywne rozwiązania, potrzebujemy tzw. kół zapasowych - wskazał ekspert.

Istnieje alternatywa dla GPS. "W Polsce mało wykorzystywana"

Takim "kołem zapasowym" jest alternatywny system pozycjonowania. - W tej chwili w Instytucie Łączności wspólnie z Urzędami Morskimi budujemy system ELMON, który będzie (...) dawał możliwość nawigowania statków na Bałtyku, kiedy systemy nawigacji satelitarnej przestają działać. Tutaj warto zwrócić uwagę, że Europa ma system Galileo - alternatywę dla systemu GPS, który jest w Polsce mało wykorzystywany. To alternatywa dla systemu GPS. Też jest zakłócany przez Rosję, ale jest bardziej odporny. Powinniśmy iść w tym kierunku - wskazał wicedyrektor w Instytucie Łączności.

Redakcja poleca

Figurski wspomniał także o naziemnych rosyjskich systemach walki radioelektronicznej - Pole-21 i Krasucha 4., a także o rosyjskim satelicie "Mołnia". - Mołnia" potrafi zakłócić system nawigacji satelitarnej na całej kuli ziemskiej. (...) Systemy nawigacji satelitarnej synchronizują nam międzykontynentalną podstawę czasu i w momencie, jeżeli to pada, padają też transakcje bankowe, przestaje działać internet i sieci telekomunikacyjne, czyli też nasze komórki - podsumował gość TOK FM.

Źródło: TOK FM, cyberdefence24.pl