Kolejny wątek w aferze Zondacrypto. "Nie ma darmowych lunchy"
- Jeżeli ktoś przyjmuje zaproszenie, korzysta z różnego rodzaju dobrodziejstw, dostaje pieniądze na konto swojej fundacji, z całą pewnością nie robi tego bez przyczyny. Organy ścigania na pewno będą miały ręce pełne roboty - mówił Tomasz Lewandowski.
Trudno doszukiwać się tu jakichkolwiek przypadków - mówił w "Wywiadzie Politycznym" TOK FM wiceminister rozwoju i technologii Tomasz Lewandowski z Nowej Lewicy. To komentarz do doniesień o spotkaniu posła PiS Michała Moskala z prezesem giełdy Zondacrypto Przemysławem Kralem w sierpniu ubiegłego roku na Ibizie. Po tym wydarzeniu polityk miał zacząć aktywnie zajmować się tematem kryptowalut w Sejmie.
- Jak mawiają Amerykanie, "nie ma darmowych lunchy". Jeżeli ktoś przyjmuje zaproszenie, korzysta z różnego rodzaju dobrodziejstw, dostaje pieniądze na konto swojej fundacji, z całą pewnością nie robi tego bez przyczyny i tutaj organy ścigania na pewno będą miały ręce pełne roboty - mówił gość Macieja Kluczki.
Rzecznicy PiS twierdzą, że Moskal nie informował kierownictwa partii o wyjeździe na Ibizę.
Politycy Koalicji Obywatelskiej zapowiedzieli zawiadomienie prokuratury dotyczące kontaktów posła Pisu z szefem Zondacrypto. Śledczy samą giełdą i jej szefem już się zajmują - od kwietnia prokuratura prowadzi śledztwo w sprawie oszustw znacznej wartości i prania brudnych pieniędzy.
Źródło: TOK FM