,
Obserwuj
Polityka

Spotkanie z Kralem na Ibizie. Moskal przedstawił swoją wersję. "Nie przyjęliśmy ani złotówki"

oprac. Katarzyna Rogowska tokfm.pl
5 min. czytania
26.08.2026 12:59
Obserwuj nas na Google

Poseł PiS Michał Moskal oświadczył we wpisie na X, że z prezesem giełdy kryptowalut Zondacrypto Przemysławem Kralem rozmawiał tylko raz. Podkreślił, że ani on, ani fundacja, z którą współpracuje, nie podjęli współpracy z Zondacrypto i jego szefem oraz nie przyjęli od nich żadnych środków. Moskal odniósł się w ten sposób do środowej publikacji portalu WP.pl, według której spotkał się z Kralem oraz funkcjonariuszem CBA Arturem Chodzińskim rok temu na hiszpańskiej Ibizie. Głos w sprawie zabrał też były poseł PiS Janusz Kowalski, z którym Moskal zgłaszał poprawki do ustawy o kryptowalutach. 

Janusz Kowalski i Michał Moskal
Janusz Kowalski i Michał Moskal
fot. Tomasz Jastrzębowski/REPORTER

Z tego artykułu dowiesz się:

  • czego dotyczy nowy wątek afery Zondacrypto;
  • jak publikację WP i TVN24 komentują Michał Moskal i Janusz Kowalski;
  • o co chodzi w aferze Zondacrypto;
  • jaki jest obecny status śledztwa w tej sprawie;

"Poseł chciał współpracować z giełdą, która kilka miesięcy później upadła. Wkrótce po spotkaniu Moskal zaczął się aktywnie zajmować tematem kryptowalut w Sejmie" - czytamy w artykule Szymona Jadczaka (WP) oraz Michała Fuji (TVN24).

Michał Moskal odniósł się do dziennikarskiego materiału we wpisie na X. "Miała być bomba. Jest kapiszon" - skomentował publikację portalu.

"Z Kralem rozmawiałem raz - tak samo, jak z dziesiątkami innych przedsiębiorców” - podkreślił poseł PiS w oświadczeniu. Poinformował, że spotkanie to trwało ok. godziny. "Ani ja, ani żaden z moich współpracowników, ani żadna z organizacji społecznych, w których działam, nigdy nie podjęli z nim ani z podmiotami z nim związanymi żadnej współpracy. Nie przyjęliśmy od nich ani złotówki" - dodał.

Poseł poinformował, że działa w Fundacji ORGiD (Obserwatorium Rozwoju Gospodarki i Demokracji - PAP) i nie pobiera z tego tytułu wynagrodzenia. Wyjaśnił, że celem jego spotkania z Kralem było "wyłącznie przeprowadzenie wstępnej rozmowy na temat wsparcia konferencji ORGiD dot. nowych technologii".

Moskal wskazał, że po krótkiej, wstępnej rozmowie "Fundacja przeprowadziła wymaganą procedurę wewnętrznej weryfikacji (compliance)”, która wykazała "poważne wątpliwości wobec Zondy". W związku z tym - jak podkreślił - Fundacja zdecydowała o "natychmiastowym zakończeniu rozmów z Zondacrypto". Poseł podkreślił, że ani przed spotkaniem w Hiszpanii, ani po nim nie prowadził żadnych rozmów z Kralem.

Redakcja poleca

Poprawki do ustawy pod dyktando Krala? Janusz Kowalski zaprzecza

W publikacji WP.pl pojawił się także wątek rządowej ustawy regulującej polski rynek kryptoaktywów. Ustawa ta została trzykrotnie zawetowana przez prezydenta Karola Nawrockiego. Sejm dwukrotnie próbował odrzucić prezydenckie weta, za każdym razem bezskutecznie. W lipcu sejmowa komisja finansów opowiedziała się za trzecią próbą odrzucenia weta do tej ustawy.

Autorzy artykułu wskazali, że "półtora miesiąca po Ibizie PiS złożyło trzynaście poprawek łagodzących ustawę o kryptoaktywach, zbieżnych z uwagami, które Kral przekazał wcześniej ministerstwu za pośrednictwem Związku Banków Polskich". "Moskal zaprzecza, by był autorem poprawek. We wrześniu 2025 r. pisał jednak na X: 'z [Januszem Kowalskim] zgłaszamy poprawki' - dodano.  Autorzy przytoczyli odpowiedź Moskala na przesłane mu w tej sprawie pytanie: 'Nie byłem ich autorem ani ich nie przygotowywałem. Rozmawiałem o nich z Januszem Kowalskim, oceniałem je i nadal oceniam pozytywnie'". Janusz Kowalski - obecnie poseł niezrzeszony, dawniej należący do PiS - odnosząc się do materiału Wirtualnej Polski przekonywał we wpisie na X, że w artykule WP.pl całkowicie pominięto odpowiedzi na zadane mu przez redakcję pytania, których udzielił jej on w czerwcu 2026 roku.

Według Kowalskiego w materiale postawiono "kompletnie fałszywą tezę, że poprawki PiS są zbieżne z uwagami Przemysława Krala do Związku Banków Polskich”. Zarzucił także, że autor artykułu m.in. "celowo pomija wiedzę o tym", że klub PiS złożył z - jak twierdzi, z jego inicjatywy - poprawkę wprowadzającą radę do spraw kryptowalut, która miałaby być niezależna od wpływu np. Zondacrypyto.

Pod swoim wpisem poseł opublikował fragmenty korespondencji, które mają potwierdzać jego słowa. Podkreślił jednak, że to dobrze, iż autorzy materiału ujawnili fakt spotkania Michała Moskala z Przemysławem Kralem, o którym - według niego - nikt w klubie parlamentarnym PiS nie miał wiedzy. Cytowany w artykule WP.pl rzecznik PiS Rafał Bochenek podkreślił, że Moskal nie informował kierownictwa PiS o swoim wyjeździe na Ibizę i nie reprezentował tam partii.

Kowalski ocenił też, że poprawki do ustawy zaproponowane przez PiS uderzały w interesy zagranicznych giełd takich jak Zondacrypto. Dodał, że jest zwolennikiem powołania komisji śledczej "w sprawie afery Tuska Zondacrypto i odtajnienia posiedzenia Sejmu w sprawie kryptowalut z grudnia 2025 r.".

Afera Zondacrypto. Minister sprawiedliwości mówi o przełomie w śledztwie

Na początku kwietnia br. media informowały o tym, że giełda kryptowalut Zondacrypto może mieć poważne problemy z płynnością. Analiza, do której dotarły wówczas money.pl i Wirtualna Polska, ujawniła spadek rezerw bitcoinów giełdy Zondacrypto o 99 proc. "Użytkownicy zgłaszają problemy z wypłatą środków" - podali wówczas dziennikarze. 

Postępowanie ws. giełdy kryptowalut zostało wszczęte przez Prokuraturę Regionalną w Katowicach 17 kwietnia pod kątem oszustw znacznej wartości i prania brudnych pieniędzy. Dotychczas wpłynęło kilka tysięcy zawiadomień o przestępstwie.
3 sierpnia śledztwo w sprawie Zondacrypto zostało połączone z postępowaniem w śląskim wydziale Prokuratury Krajowej związanym z zaginięciem założyciela giełdy Sylwestra Suszka.

Suszek zaginął w 2022 roku. Połączone śledztwo prowadzi obecnie śląski wydział PK.Minister sprawiedliwości Waldemar Żurek poinformował we wtorek, że w śledztwie w sprawie Zondacrypto nastąpił przełom. Przekazał, że w sprawie są nowi prokuratorzy, którzy się nią zajmują, nowe dowody i nowe osoby, które chcą współpracować z prokuraturą. Dodał, że w śledztwie pojawili się nowi podejrzani.

Redakcja poleca

Przemysław Kral - jak poinformowało na początku tygodnia TVP Info - od wiosny współpracuje z prokuraturą, gdzie ma składać obszerne wyjaśnienia w śledztwie prowadzonym pod kątem oszustw znacznej wartości i prania brudnych pieniędzy. Miał ponadto uzyskać status świadka koronnego.

Szef MS poinformował też, że w oparciu o zabezpieczony w sprawie materiał dowodowy "prokuratura weryfikuje informacje, uzyskane w trakcie postępowania dotyczące możliwości popełnienia przestępstw w związku z finansowaniem przez Zondacrypto: fundacji byłego Ministra Sprawiedliwości Prokuratora Generalnego Zbigniewa Ziobro, fundacji Przemysława Wiplera oraz innych osób z nim współdziałających, w związku z prowadzonym procesem legislacyjnym dotyczącym rynku kryptowalut, Telewizji Republika oraz jej Prezesa Tomasza Sakiewicza, konferencji środowisk konserwatywnych CPAC, ewentualnej korzyści majątkowej przekazanej Radosławowi Piesiewiczowi, prezesowi Polskiego Komitetu Olimpijskiego, działań podejmowanych przez osoby pomagające zbiegłemu byłemu wiceministrowi sprawiedliwości Marcinowi Romanowskiemu”. 
Podkreślił, że z uwagi na dobro i tajemnicę prowadzonego śledztwa prokuratura nie może na obecnym etapie wypowiadać się na temat stanu materiału dowodowego zgromadzonego w odniesieniu do tych wątków.

Redakcja poleca

Posłuchaj:

Gościem audycji był Michał Fuja, reporter "Superwizjera" TVN, który w poniedziałek wraz z dziennikarzem Wirtualnej Polski Szymonem Jadczakiem ujawnił, że prezes Polskiego Komitetu Olimpijskiego Radosław Piesiewicz otrzymał od szefa Zondacrypto Przemysława Krala zegarek Patek Philippe wart 40 tysięcy euro. W programie komentowaliśmy związki Przemysława Krala z szefem PKOl. Analizowaliśmy także informacje, jakie przekazuje prokuratura i wróciliśmy do sprawy zaginięcia Sylwestra Suszka.

Źródło: PAP, TOK FM