Wiceminister ogłasza w TOK FM ułatwienia dla par z transkrypcją. "Kuli śniegowej już nikt nie zatrzyma"
- Chodzi o zasadę: kuli śniegowej już nikt nie zatrzyma. Świetnie, bo instytucje państwowe, obywatele pokazują, że są dużo bardziej do przodu niż wiele środowisk politycznych - tak o kredytach bez wkładu własnego dla par jednopłciowych z transkrypcją aktu małżeństwa mówił w TOK FM wiceminister rozwoju i technologii Tomasz Lewandowski.
Od ubiegłej niedzieli polskie urzędy stanu cywilnego mają obowiązek dokonywania transkrypcji małżeństw jednopłciowych zawartych legalnie za granicą. Jednak część samorządów zapowiada, że nie będzie ich stosować i wydawać dokumentów.
Pod koniec tego tygodnia Ministerstwo Cyfryzacji ma przedstawić dane dotyczące liczby transkrypcji dokonywanych do tej pory w Polsce.
- Niezwykle mnie cieszy to, co się wokół transkrypcji, wokół par jednopłciowych dzieje. Coraz więcej instytucji korzystnie interpretuje przepisy i rozszerza różnego rodzaju instrumenty wsparcia także na pary jednopłciowe, związki nieformalne - mówił w "Wywiadzie politycznym" w TOK FM wiceminister rozwoju i technologii Tomasz Lewandowski.
Jak dodawał, do jego resortu wpłynęło pytanie, czy pary z transkrypcją mogą korzystać z instrumentu rodzinnego kredytu bez wkładu własnego. - Odpowiedzieliśmy na to pozytywnie. To jest instrument, który pozwala zaciągnąć kredyt hipoteczny na sto procent wartości bez wkładu własnego. Bank Gospodarstwa Krajowego zabezpiecza wkład w wysokości zapewne około 20 procent - zaznaczył.
Jak dodał, za takie zabezpieczenie płaci sam kredytobiorca płaci, więc "wszystko dzieje się bez obciążenia budżetu państwa".
- Ale chodzi o zasadę: kuli śniegowej już nikt nie zatrzyma. Świetnie, bo instytucje państwowe, obywatele pokazują, że są dużo bardziej do przodu niż wiele środowisk politycznych - przekonywał gość Macieja Kluczki.
Źródło: TOK FM