,
Obserwuj
Polska

Wielka płyta rozpada się na naszych oczach? "Ma zalety na wagę złota"

jsx
2 min. czytania
26.08.2026 20:57
Obserwuj nas na Google

- Nie rozpada się wielka płyta na naszych oczach i nie rozpoczyna się koniec epoki tego typu zabudowy. Z wielu powodów, przede wszystkim nie ma takiej konieczności, nic tej zabudowie nie dolega - mówiła w TOK FM historyczka architektury Anna Cymer. W Kielcach jeden z bloków zostanie wyburzony.

Blok przy ul. Młodej 4 w Kielcach, który ma być wyburzony
Blok przy ul. Młodej 4 w Kielcach, który ma być wyburzony
fot. Pawel Malecki / Agencja Wyborcza.pl

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Dlaczego w Kielcach zostanie wyburzony blok?
  • Jakie są wady i zalety budownictwa z tzw. wielkiej płyty?

W Kielcach wyburzony zostanie dziesięciopiętrowy blok z wielkiej płyty. "Czy to koniec pewnej ery?" - pyta Gazeta.pl. "Wielkie betonowe płyty (…) odchodzą w zapomnienie" - pisze natomiast "Dziennik Gazeta Prawna".

- Z punktu widzenia jakości przekazu medialnego, dwanaście milionów Polek i Polaków, którzy ciągle mieszkają w blokach z wielkiej płyty, mogłoby być lekko przerażonych tymi nagłówkami - skomentowała w "Popołudniu TOK FM" historyczka architektury Anna Cymer.

Jak dodała, "nie rozpada się wielka płyta na naszych oczach i nie rozpoczyna się koniec epoki tego typu zabudowy". - Z wielu powodów, przede wszystkim nie ma takiej konieczności, nic tej zabudowie nie dolega - dopowiedziała gościni Pawła Sulika.

Cymer wskazywała, że kielecki blok przeznaczony do rozbiórki nigdy nie był remontowany, znajdowały się w nim mieszkania komunalne, które "w poprzednich dekadach były traktowane po macoszemu", ponadto od dekady stał pusty.

- Jestem przekonana, patrząc zarówno na to, jak funkcjonują PRL-owskie osiedla, porównując je z nowymi osiedlami, jak i rozmawiając z ludźmi, którzy w tych, i tych osiedlach mieszkają, że pozytywów jest więcej - stwierdziła ekspertka.

- Oczywiście, że ten rodzaj architektury prefabrykowanej, szczególnie wielkopłytowej, miał swoje mankamenty. Nie ze względu na samą technologię, tylko jakość wykonania. W latach 70. miał ciemniejsze oblicza - mówiła też Cymer. Ale w kolejnych latach, po termomodernizacji, remontach, wymianach instalacji czy wind, "zyskał komfort porównywalny z każdym innym rodzajem zabudowy".

- Wszystkie zalety, czyli duże odległości między blokami wypełnione zielenią, mnóstwo przestrzeni wspólnych: place zabaw, szkoły, przedszkola, sklepy plus sieć komunikacyjna, to zalety, które są na wagę złota - podkreślała historyczka.

Źródło: TOK FM