Skąd bierze się przemoc w szkołach? "Próbują dokonać pewnego rodzaju zemsty"
Przemoc rodzi przemoc. Niestety, to się potwierdza w badaniach dotyczących dręczenia rówieśniczego wśród młodzieży - mówił w TOK FM dr Szymon Wójcik z Fundacji Dajemy Dzieciom Siłę. Ekspert komentował, jakie może być źródło kolejnych ataków w polskich szkołach.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Gdzie ostatnio doszło do ataków w szkołach?
- Jak bardzo problem przemocy wśród rówieśników jest obecny w polskich szkołach?
- Czy da się zapobiec przemocy w szkole?
W Szkole Podstawowej im. Jana Pawła II w Leszczydole-Nowinach pod Wyszkowem 15-letni były uczeń zaatakował ostrym narzędziem trzy osoby. Jedna z nich, 37-letnia pracownica szkoły, zmarła. To kolejny tak poważny atak w mazowieckiej szkole w ciągu dwóch dni. W środę, w Zespole Szkół Zawodowych nr 4 w Ostrołęce nożownik ranił 9 osób. 19-latek miał w plecaku również ładunek wybuchowy domowej konstrukcji. Z kolei w Sierpcu - dzięki reakcji uczniów i nauczyciela - policja zatrzymała 17-latka, który miał rozpowiadać, że "zrobi coś złego w szkole". Znaleziono należące do niego noże, a w jego telefonie - historię wyszukiwania informacji o planowanym ataku.
Dlaczego młodzi ludzie decydują się na tak agresywne działania? Jednym z powodów może być przemoc rówieśnicza. Prowadzący audycję "TOK360" Filip Kekusz wskazał, że według raportu Rówieśnicy 2026 przygotowanego przez Fundację Dajemy Dzieciom Siłę, z dręczeniem przez rówieśników - nie tylko z cyberprzemocą - styka się ogromna liczba uczniów.
Jak wyjaśnił współautor raportu, dr Szymon Wójcik, menedżer działu badawczego Fundacji Dajemy Dzieciom Siłę, badania przeprowadzone na ponad 140 tys. uczniach z całej Polski pokazują, że to poważny problem. - Ponad połowa badanych uczniów - 53 proc. - doświadczyła pobicia przez kolegę. 28 proc. zgłosiła kradzież przedmiotu. Grożenie w internecie wskazało 27 proc., a zaczepienie albo pobicie przez grupkę rówieśników - 24 proc. - wymienił gość "TOK360".
Dręczenie rówieśnicze to bagatelizowany problem
Z kolei ofiarami bullyingu, czyli powtarzalnego działania krzywdzącego rówieśnika, było 20 proc. badanych dzieci i młodzieży. - Niestety, w naszych szkołach jest dużo dręczenia i te problemy ciągle są bagatelizowane - ocenił dr Szymon Wójcik. A bywa, że - jak podkreślił ekspert z Fundacji Dajemy Dzieciom Siłę - osoby, które doświadczały przemocy, też stają się jej sprawcami.
Dlaczego tak się dzieje? - Ofiary nie mogą sobie z tym poradzić albo, nie otrzymując pomocy, same próbują dokonać pewnego rodzaju zemsty czy odegrać się na rówieśnikach - tłumaczył gość TOK FM.
Fundacja Dajemy Dzieciom Siłę prowadzi program profilaktyczny, jednak - o czym mówił dr Wójcik w "TOK360" - to złożone zadanie. - To długotrwała praca wychowawcza, która powinna mieć miejsce przez cały cykl edukacyjny, dotycząca komunikacji, relacji i granic - mówił ekspert. I zaznaczył, że takie programy działają, czego dowodzą doświadczenia z innych krajów.
Źródło: TOK FM