,
Obserwuj
Gospodarka

Ciemne chmury nad TVN? "Widzowie nie przyjmą tych zmian z radością"

2 min. czytania
07.10.2026 14:58

Nie łudźmy się, zmiany będą. Może nie będą gwałtowne, ale i tak widzowie nie przyjmą ich z radością - tak przejęcie Warner Bros. Discovery przez Paramount Skydance komentował w TOK FM dr Krzysztof Grzegorzewski. Dlaczego ma to znaczenie dla Polaków? Chodzi o grupę TVN.

Studio TVN24 i siedziba stacji TVN
Studio TVN24 i siedziba stacji TVN
fot. Maciek Jaźwiecki / Agencja Wyborcza.pl

Z tego artykułu dowiesz się:

  • O co chodzi z przejęciem TVN-u?
  • Kto jest nowym właścicielem TVN-u?
  • Jak polski rząd zareagował na fuzję?

Paramount Skydance we wtorek przejął koncern Warner Bros. Discovery, a razem z nim także TVN. Wartość transakcji szacowana jest na ok. 110 mld dolarów. To duża zmiana na rynku medialnym, ale w przypadku TVN sprawa jest trochę bardziej skomplikowana - stacja znajduje się bowiem na liście podmiotów podlegających ochronie. Co zmiana właściciela oznacza dla samego TVN-u?

Dr Krzysztof Grzegorzewski, medioznawca z Uniwersytetu Łódzkiego, ocenił, że amerykański koncern dobrze zna sytuację na polskim rynku medialnym. - Właściciele koncernu Paramount Skydance bardzo dobrze układają się z Donaldem Trumpem, a Donald Trump lubi mieszać się w politykę niektórych krajów europejskich. Ma tutaj w Polsce przyjaciół, którym bardzo nie po drodze jest z TVN-em - przypomniał gość "TOK360".

Rozmówca Adama Ozgi przyznał, że sam uważa, iż telewizja informacyjna w średniej wielkości kraju w Europie Środkowej ma bardzo duże znaczenie. - Widzowie telewizji informacyjnych są widzami bardzo specyficznymi: oglądają w sposób zaangażowany - ocenił dr Grzegorzewski. I podkreślił, że nie lekceważy fuzji medialnych gigantów. Szef Paramount Skydance - David Ellison - zapewniał, że w telewizjach informacyjnych jak CNN i CBS ma obowiązywać gwarancja niezależności. - Byłbym ostrożny z wiarą w skuteczność tych porozumień - skomentował gość TOK FM.

Fuzja Paramount Skydance i Warner Bros. Discovery. Jakie mogą być konsekwencje dla TVN-u?

Dr Krzysztof Grzegorzewski nakreślił w "TOK360" trzy scenariusze. - Wariant pierwszy jest taki, że telewizja TVN bardzo wyraźnie skręci w prawo. To przyniosłoby na pewno bardzo duże straty - stwierdził medioznawca, tłumacząc, że ogromna liczba widzów TVN24 albo przestałaby oglądać tę stację albo - albo jak niektórzy "Wiadomości" w czasach TVP Jacka Kurskiego - oglądałaby jako "pewnego rodzaju kuriozum".

Według Grzegorzewskiego to mało prawdopodobny scenariusz ze względu na to, że właścicielowi telewizji to się po prostu nie opłaca. Bardziej prawdopodobne, że stacja będzie musiała zadbać o nowych widzów, którzy oczekują "bardziej symetrystycznego" przekazu. - Drugi wariant to stopniowa modyfikacja tej linii programowej - wyjaśnił medioznawca.

Trzecia opcja - również w opinii gościa TOK FM mało prawdopodobny - to sprzedaż TVN-u. - Może to się wydarzyć, kiedy będzie widać, że ewentualne zmiany linii programowej w wypadku telewizji tak mocno zdefiniowanej programowo będą bardzo, bardzo trudne - dodał dr Grzegorzewski.

Rząd na transakcję zareagował już po fakcie. We wtorek Ministerstwo Aktywów Państwowych poinformowało, że ruszy postępowanie ws. przejęcia TVN przez grupę Paramount Skydance. Celem postępowania - jak przekazuje PAP - będzie ocena, czy transakcja zagraża bezpieczeństwu lub porządkowi publicznemu w Polsce.

Źródło: TOK FM